Nie jest już sędzią, bo sądził kochankę
Brał psychotropy, miał problem z alkoholem, oskarżono go o korupcję. Udowodniono mu na razie jedno - że miał romans z oskarżoną, o której winie orzekał. Grzegorz W. z Bielska-Białej od dzisiaj nie jest już sędzią. Sąd Najwyższy ostatecznie wykluczył go z zawodu.
- Bunt w resorcie sprawiedliwości
- Policja wypuściła bandziora, bo... sąd się spóźnił 7 minut
- Asesor nie może wydawać wyroków
- Nic nie dostanie za śmierć męża, bo... jest jej lepiej
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sędziemu Grzegorzowi W. uchylono immunitet, gdy pojawiły się zarzuty, że wziął łapówkę. W. był przez jakiś czas aresztowany, a następnie przekazano go Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu. Wówczas śledczy odkryli, że sędzia brał leki psychotropowe, miał problemy z alkoholem i - co stało się podstawą do wykluczenia go z zawodu - miał romans z oskarżoną, którą sądził.
W., mimo że tak nakazują zasady etyki sędziowskiej, nie wyłączył się z orzekania w sprawie swojej kochanki. Za kilkadziesiąt oszustw wymierzył jej wyjątkowo niską karę, w dodatku w zawieszeniu. Później - przed sądem - tłumaczył się, że takiej kary żądał prokurator.
Dzisiejszy wyrok Sądu Najwyższego jest ostateczny i o wiele surowszy od poprzedniego, wydanego pod koniec ubiegłego roku przez Sąd Apelacyjny w Katowicach. Wówczas W. dyscyplinarnie został przeniesiony na inne stanowisko. Sędzia uznał, że to zbyt surowa kara. Ministrowi sprawiedliwości i Krajowej Radzie Sądownictwa także wyrok się nie spodobał - dla nich był zbyt łagodny.
Grzegorz W., jak informowały media - był ważną postacią w sprawie tak zwanej bielskiej ośmiornicy. W listopadzie 2006 roku, ówczesny wiceprokurator generalny, Jerzy Engelking, na specjalnej konferencji prasowej ogłosił, że w bielskim sądzie rejonowym działała korupcyjna grupa sędziów i prokuratorów.
To właśnie sędzia W., po tym jak postawiono mu zarzut łapówkarstwa, obciążył swoich kolegów z sądu i prokuratury. Na podstawie jego zeznań próbowano uchylić immunitety kilkunastu bielskim sędziom, w tym szefowi wydziału karnego sądu - w większości nieskutecznie. Dzisiaj to przeciwko Grzegorzowi W. toczy się śledztwo - w sprawie fałszywego oskarżania sędziów.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!