Kabaret walczy z PiS o piosenkę
"Jożin z Bażin", a w polskiej wersji "Donald marzy", hit internetu sprzed kilku miesięcy stał się zarzewiem potężnej kłótni między kabareciarzami a Prawem i Sprawiedliwością. Kabaret pod Wyrwigroszem, autor tekstu do polskiej wersji przeboju Ivana Mladka, nie chciał, by ich piosenkę wykorzystywała jakakolwiek partia. PiS nie usłuchał. Wykorzystał utwór na konwencji partii w lutym. Prawnicy mają sporo pracy.
- Nie PiSz głupot - odpowiedź na stronę PiS
- "Nigdy nie morduję pająków"
- LPR musi przeprosić za pieśń dla papieża
- Kabareciarze pozwą PiS za kradzież
- Jożin z Bażin razem z Donaldem Tuskiem
- Tego skeczu nie chciała pokazać żadna telewizja
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Artyści z Kabaretu pod Wyrwigroszem, tuż po wykorzystaniu swojego utworu na konwencji PiS w lutym, zapowiedzieli pozew przeciwko PiS o naruszenie dóbr osobistych, ponieważ - jak stwierdzili - "nie chcieli wiązać swojego wizerunku z jakąkolwiek partią" i nie wydali zgody na wykorzystanie piosenki przez PiS.
Tutaj możesz obejrzeć i posłuchać polskiego "Jożina z Bażin"
Zanim jednak zdecydowali o złożeniu pozwu, do pracy przystąpili prawnicy. Dziś przedstawiciele obu stron spotkali się po raz pierwszy.
Prawnicy reprezentujący kabaret przedstawili pismo z ZAIKS-u, że nie udzielono PiS licencji na wykonanie utworu "Donald marzy". Z kolei przedstawiciele PiS przedstawili potwierdzenie ZAIKS-u, że agencja reprezentująca ich interesy wystąpiła o zezwolenie na wykonanie utworu i opłaty z tego tytułu zostały pobrane.
"Wyjaśniliśmy swoje stanowiska w tej sprawie. Na podstawie dokumentów wytłumaczyliśmy sobie, że nie było złej woli w działaniu żadnej ze stron. W tej chwili trwają prace nad osiągnięciem wspólnego stanowiska" - stwierdził reprezentujący Kabaret pod Wyrwigroszem mecenas Marcin Maruta.
Piosenkę "Donald marzy" wykorzystano podczas lutowej konwencji PiS. Tuż przed rozpoczęciem konwencji PiS z głośników rozbrzmiała piosenka Ivana Mladka w wersji przygotowanej przez Kabaret pod Wyrwigroszem. "Miała być druga Irlandia, a jest czeski film" - tymi słowami rozpoczął konwencję poseł PiS Tomasz Dudziński.
"Trzy razy odmówiliśmy PiS-owi udostępnienia piosenki, do tekstu której mamy prawa autorskie, a mimo to związano nasz wizerunek z partią. To zabójstwo dla kabaretu" - komentował to wydarzenie Łukasz Rybarski z Kabaretu pod Wyrwigroszem. "Tu nie chodzi o prawa autorskie, ale o naruszenie dóbr osobistych. Chodzi o związanie naszego wizerunku z partią, co dla kabaretu jest samobójstwem" - podkreślił Rybarski.
Rzecznik prasowy PiS, Adam Bielan tłumaczył wówczas, że "utwór został z całą pewnością odtworzony zgodnie z obowiązującym prawem, na podstawie umowy licencyjnej producenta konwencji i Stowarzyszenia Autorów ZAIKS, która zezwala producentowi na publiczne odtwarzanie utworów słownych, słowno-muzycznych i muzycznych, pod warunkiem dostarczania szczegółowego wykazu utworów i uiszczenia stosowanej opłaty licencyjnej".
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!