25 lat dla zabójców amerykańskiego studenta
To miał być dobry interes. Ale próbę sprowadzenia samochodu z Niemiec Michael C. przypłacił życiem. Zabili go ci, którzy mieli mu pomóc - właściciel warsztatu samochodowego i jego kolega. Życie Michaela kosztowało tylko 14 tysięcy euro. Dziś zabójcy usłyszeli wymiar kary - za kratkami spędzą 25 lat.
- Dożywocie dla zabójcy Grażynki utrzymane
- Mordercy słynnego księdza skazani
- Zabił dziewczynę, bo była z nim w ciąży
- Morderca dilerów dostał 25 lat więzienia
- To matka wydała nożownika
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To była okrutna i bezsensowna zbrodnia. 25-letni Michael C. we wrześniu 2006 roku chciał sprowadzić z Niemiec samochód. Skontaktował się więc z Grzegorzem K. - właścicielem warsztatu samochodowego. Razem z nim i jego kolegą - Krzysztofem M. wyjechali, żeby kupić auto. Michael C. wziął ze sobą 14 tysięcy euro.
Kiedy przez kilkanaście kolejnych godzin jego narzeczona nie mogła się z nim skontaktować, wpadła w panikę i zawiadomiła policję. Ta już następnego dnia wpadła na trop ukrywającego się pod Warszawą Grzegorza K. Właściciel warsztatu powiedział policjantom, że Michael C. zrezygnował z zakupu i wszyscy wrócili do Warszawy.
Ale mundurowi mu nie uwierzyli. Po kolejnych przesłuchaniach Grzegorz K. wyznał prawdę. Razem z kolegą postanowili zabić Amerykanina, by zabrać mu pieniądze. Udusili go, a ciało ukryli w lesie pod Bełchatowem.
Dziś usłyszeli wyrok. Za zabójstwo zostali skazani na 25 lat więzienia. Prokurator żądał dożywocia. Adwokaci, po tym jak ich klienci przyznali się do winy, prosili o sprawiedliwy wyrok.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!