Ziemiec zdrowieje, bo przyszedł na ślub
Krzysztof Ziemiec powoli wraca do normalnego życia. Poparzony w nieszczęśliwym wypadku dziennikarz był w sobotę gościem na ślubie swojego przyjaciela Bartka Wróblewskiego z aktorką Małgorzatą Kożuchowską. Kosztowało go to dużo bólu i wysiłku - pisze "Fakt".
- Poparzony dziennikarz: Marzę, by zobaczyć dzieci
- Żona Krzysztofa Ziemca: Najgorsze za nami
- Żona Ziemca: Bóg pomógł nam to przetrwać
- Poparzony dziennikarz: Wkurza mnie bezsilność
- Poparzony dziennikarz na specjalnej diecie
- Policyjna eskorta dla gwiazdki TVP
- Poparzony prezenter wraca dziś do pracy
- Krzysztof Ziemiec czuje się gorzej
- Krzysztof Ziemiec: Wyłem z bólu godzinami
- Ziemiec znów cieszy się zabawą z dziećmi
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Choć dziennikarz od czasu wypadku przebywa niemal wyłącznie w domu, to zaproszenia na ślub starego znajomego nie mógł i nie chciał odrzucać. "Nie mógłbym opuścić takiej
uroczystości" - mówił Ziemiec w rozmowie z "Faktem".
Krzysztof Ziemiec punktualnie pojawił się pod warszawskim kościołem pw. Świętego Krzyża z żoną Danutą i trójką dzieci, by być świadkiem tego jakże ważnego momentu w życiu swojego
przyjaciela z telewizji. Niestety, dziennikarz nie był w stanie w pełni uczestniczyć we mszy świętej. Stan zdrowia nie pozwala mu jeszcze klęczeć, a każda zmiana pozycji ciała to dla niego
ogromny wysiłek.
Po ślubie dziennikarz i jego rodzina nie pojechali tak jak większość gości na wesele. Prezenter nie miał tyle siły - pisze "Fakt". "Bardzo żałuję" -
mówił "Faktowi" Ziemiec, który zamiast tego po ceremonii wybrał się z najbliższymi na krótki spacer.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!