Czeskie wojsko rusza na pomoc
Czeskie służby ratunkowe poprosiły o pomoc wojsko. Gapie utrudniają bowiem akcję pomocy poszkodowanym w katastrofie polskiego pociągu. Nad rejonem zawalonego wiaduktu, gdzie rozbił się pociąg z Krakowa do Pragi, wciąż latają śmigłowce.
- Tu uzyskasz informacje o wypadku
- Największe katastrofy kolejowe
- Studentka z Krakowa zginęła w katastrofie
- Tusk: Ofiar mogło być więcej
- "Krew ściekała nam pod nogami"
- Kolej nie wiedziała o remoncie wiaduktu
- Siedem ofiar katastrofy pociągu. Jedna z Polski
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W akcji bierze udział kilkadziesiąt karetek pogotowia i kilkanaście zastępów straży pożarnej. Policja stara się odgrodzić rejon wypadku, by gapie nie utrudniali pracy ratownikom. To im ma prawdopodobnie pomóc wojsko - żołnierze mają też pomóc w dotarciu do środka zmiażdżonych wagonów.
Strona polska zaproponowała Czechom pomoc w postaci trzech śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, karetek pogotowia, pomocy ratowników oraz strażackiego ciężkiego sprzętu. W województwie małopolskim i śląskim przygotowywane są szpitale na przyjęcie rannych.
Do udzielenia pomocy ofiarom gotowi są również policyjni psychologowie.
Czesi zapewniają, że dadzą sobie sami radę.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!