Dziennik.plKraj

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

"Krew ściekała nam pod nogami"

2008-08-08 | Ostatnia aktualizacja: 17:06 | Komentarze: 0 | skomentuj
Pasażer pociągu: "Krew ściekała nam pod nogami"

Pasażer pociągu: "Krew ściekała nam pod nogami" / Inne

Relacje pasażerów pociągu Kraków-Warszawa, który zderzył się z gruzami wiaduktu w Czechach, są wstrząsające. "Dookoła wszędzie krew. Krew ściekała nam pod nogami" - opisywał w TVN24 Adrian, jeden z pasażerów pociągu. "To było jak film katastroficzny. Na własne oczy widziałam czworo martwych i już nigdy nie obejrzę filmu katastroficznego" - mówiła zszokowana Czeszka.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Pociągiem EuroCity z Krakowa do Pragi podróżowała duża grupa fanów zespołu Iron Maiden na piątkowy koncert w Pradze.

"Zamiast wspaniałych wspomnień z koncertu, jest tragedia" - serwis moravskoslezsky.denik.cz relacjonuje słowa żony Czecha rannego w katastrofie.

"Przede wszystkim zawiadomił mnie, że żyje. Dodał, że jest tylko poraniony, ale nie wszyscy jego przyjaciele mieli tyle szczęścia" - mówiła kobieta, która chciała pozostać anonimowa. "Zaraz po uderzeniu pociągu w ruiny wiaduktu wszyscy byli w ogromnym szoku" - dodała.

"Miałem to nieszczęście być w pierwszym wagonie. Ale na szczęście siedziałem w środku i cudem udało mi się wyjść prawie bez szwanku z tego wypadku" - opowiadał przez telefon, tuż po katastrofie, w TVN24 jeden z pasażerów, Adrian. "Fizycznie czuję się dobrze, mentalnie - fatalnie. Jestem wstrząśnięty" - dodał.

Pytany, co widział i czy coś pamięta, mówił: "Niestety, widziałem. Wszędzie krew dookoła. Zaczęło się od tego, że słychać było trzask, jakby pękły linki, przez które prowadzony jest prąd. I nagle pociąg przechylił się w lewo. Kiedy się ocknąłem, kurz opadł, to zauważyłem, że część osób jest uwięziona - zarówno przede mną, jak i za mną. Jedna szyba wybita, przez którą można było wychodzić. I tak się z dziewczyną wydostaliśmy. Krew ściekała nam pod nogami".

Dodał, że pasażerowie starali się pomóc ratownikom. "Akcja została przeprowadzona bardzo profesjonalnie. Dwie, trzy minuty po wypadku pojawili się pierwsi ratownicy. Dostęp był ograniczony, bo most utrudniał pomoc" - opisywał Polak.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl