Podpalił się przed chińską ambasadą
Tybetańskie flagi na urzędach, bibliotekach i szpitalach w Małopolsce. Flaga Tybetu powiewająca na Giewoncie i namalowana na placu w Lublinie. To tylko symboliczne protesty przeciwko chińskiej okupacji tego kraju. Świat protestował ostrzej - przed ambasadą chińską w Turcji podpalił się jeden z demonstrantów.
- Intelektualiści: Ta olimpiada to skandal
- Z Tybetu do Polski po bezpieczne życie
- O chlebie i wodzie za wolność Tybetu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przed ambasadą w Ankarze w Turcji protestowali Ujgurzy - muzułmański naród, mieszkający w chińskiej prowincji Xinjiang. Domagają się od Pekinu większych praw.
Mężczyzna, który się podpalił podczas tej demonstracji, także jest Ujgurem. Wiadomo, że z poparzeniami głowy, tułowia i rąk trafił do szpitala. Na szczęście inni demonstranci szybko go ugasili.
Antychińskie protesty miały też miejsce w Katmandu, stolicy Nepalu, gdzie zatrzymano rekordową liczę demonstrantów - aż 1400 osób.
Tybetańscy mnisi próbowali wedrzeć się na teren chińskiej ambasady w New Dlehi w Indiach. Około tysiąca tybetańskich uchodźców protestowało też w centrum miasta, wznosząc okrzyki: "Czas ucieka, powstrzymać olimpiadę".
Na rondzie Schumana, w pobliżu siedziby Komisji Europejskiej w Brukseli protestowało wspólnie kilkuset Tybetańczyków i około 50 Birmańczyków.
W Hongkongu policja aresztowała Brytyjczyka, który w proteście przeciwko łamaniu praw człowieka w Chinach rozwiesił transparenty na moście.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!