Pijak staranował auto Darii Widawskiej
Daria Widawska może mówić, że niebiosa nad nią czuwają. Jak donosi "Fakt", w sobotę wraz z mężem Michałem Jarosińskim i dwumiesięcznym synkiem wracała znad morza, gdy w ich samochód uderzył pijany kierowca. Chrysler aktorki nadaje się do kasacji. Jej i rodzinie nic się nie stało. To cud.
- Widawską czeka długie leczenie
- Widawska w szpitalu walczy o życie
- Widawska wychowa syna po katolicku
- Policjant strzelił w głowę drogowego pirata
- Daria Widawska jest w ciąży
- Niepełnosprawny ma zakaz jazdy na wózku
- Prowadził samochód z sześcioma promilami
- Pijany rolnik zaorał 40 metrów asfaltu
- Pijak wjechał w przystanek. Zabił dziecko
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak dowiedział się "Fakt", do tragicznego wypadku doszło w sobotę po południu. Daria wraz z mężem i synkiem wracali z 2-tygodniowego wypadu nad morze. W wielkim, czarnym chryslerze czuli się bezpiecznie. Poza tym Daria doskonale zna trasę z Trójmiasta do Warszawy, bo jako gdańszczanka wielokrotnie ją przemierzała. Nic nie wskazywało na to, że powrotna podróż do stolicy może skończyć się tak strasznie. Ledwie jednak opuścili Gdańsk, poczuli potężne uderzenie i usłyszeli straszny huk. W ich auto uderzył drugi samochód. Jak się dowiedzieliśmy, sprawca wypadku był nietrzeźwy, nie miał też prawa jazdy. Początkowo ten pirat próbował nawet przekupić męża Darii, ten jednak nie chciał nawet o tym słyszeć. Jak później stwierdziło badanie, pirat miał we krwi 1 promil alkoholu.
Daria natychmiast wyniosła dziecko z samochodu. Ze zdumieniem, ale i radością zobaczyli, że na szczęście nic się nie stało ani Darii, ani maluchowi, który jutro skończy dwa miesiące. Maleństwo przepisowo było zapięte w foteliku i z pewnością to je uratowało.
Po wypadku Daria zatelefonowała do swojego ojca. Ten natychmiast wsiadł w auto i pojechał na miejsce wypadku. Do Warszawy Daria z rodziną wróciła właśnie samochodem ojca. Chrysler, choć to potężny samochód, nadaje się do kasacji. "Auto jest strasznie zniszczone, to cud, że im się nic nie stało" - powiedział "Faktowi" znajomy aktorki. Mimo że od tego strasznego wypadku minęły zaledwie dwa dni, Daria już wróciła do pracy i dzielnie pracuje na planie kolejnej serii "39 i pół". "Daria jest w dobrym stanie psychicznym, zupełnie po niej nie widać, że wraz z rodziną otarła się o śmierć" - powiedział "Faktowi" jeden z pracowników TVN.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!