Białorusini: AK współpracowała z nazistami
Nie tylko Rosjanie mają nowy podręcznik do historii. Postarali się o niego także Białorusini. I czego mogą się nauczyć z tej książki studenci o II wojnie światowej? Między innymi tego, że Armia Krajowa była organizacją kolaborującą z nazistami i bezlitośnie mordującą Białorusinów.
- Wojnę wygrała Armia Czerwona
- Niemcy burzą swoją statuę wolności
- Polacy nie są jeszcze gotowi zmierzyć się z historią
- Rosja: Katyń to sprawiedliwa zemsta
- Politycy wypaczają logikę historii
- Bartoszewski: Kłamstwo bez kary? Niemoralne
- Działaczka PiS: Wyp...lać z tymi Ruskimi
- Marcowy antysemityzm - problem Polski czy Peerelu?
- Żołnierze Wehrmachtu sprzedają zdjęcia z getta
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Podręcznik - jak informuje "Gazeta Wyborcza" - przeznaczony jest dla studentów i osób przygotowujących się na studia. Nosi tytuł "Białoruś w przededniu i w czasie II wojny światowej oraz Wielkiej Wojny Ojczyźnianej".
Co można w owym, polecanym przez ciała naukowe podręczniku wyczytać? "W ostatnich czasach niektórzy <naukowcy> próbują przeprowadzić rewizje historii Wielkiej Wojny Ojczyźnianej (...) i zrehabilitować tych, którzy współpracowali z okupantem" - stwierdzają we wstępie autorzy książki. Wychwalają przy tym prezydenta Białorusi, Aleksandra Łukaszenkę za to, że zdecydowanie się tym próbom opiera.
O jakich próbach rehabilitacji piszą autorzy? Można się o tym przekonać, czytając jeden z rozdziałów poświęconych działalności Armii Krajowej na terenach należących obecnie do Białorusi. Autorzy piszą, że "w latach niemieckiej okupacji AK występowała to przeciwko faszystom i <czerwonym>, to po ich stronie". I sugerują, że akowcy od początku okupacji pełnili stanowiska w samorządach i proniemieckiej policji za zgodą nazistów.
"Jednak od wiosny 1942 r. do lata 1943 r. SD oczyściła administrację z akowców i wymieniła ich na białoruskich kolaborantów. To zaogniło stosunki pomiędzy polskimi i białoruskimi sługusami i zbliżyło AK do radzieckiej partyzantki. W tym okresie AK bezlitośnie traktowało białoruską ludność" - oskarżają autorzy podręcznika.
Co na to inni historycy? Kazimierz Krajewski, historyk IPN, mówi "Gazecie Wyborczej", że tezy podręcznika są absurdalne. Odrzuca też oskarżenia o brutalne traktowanie ludności białoruskiej. Podobnie podręcznik ocenia dr Igor Kużniecou: "To przekłamania i insynuacje". Jego zdaniem białoruska historiografia wróciła do stalinowskich standardów.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!