Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Nie wiadomo, kto podpalił auto Pitery

2008-08-28 | Ostatnia aktualizacja: 17:17 | Komentarze: 0 | skomentuj

Śledztwo w sprawie podpalenia auta Julii Pitery zostało prawomocnie umorzone, bo nie wykryto sprawców – dowiedział się DZIENNIK. Na nic zdały się zakrojone na szeroką skalę poszukiwania, prowadzone także wśród internautów - sprawdzano wpisy w tej sprawie umieszczane na forach. Sprawca dalej pozostaje nieznany.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W środę taką decyzję podjął warszawski sąd rejonowy dla Mokotowa. W czerwcu sprawę umorzyła już prokuratura, jednak Pitera, która w kancelarii premiera Donalda Tuska zajmuje się zwalczaniem korupcji, tę decyzję oprotestowała. "Nie wykryto sprawcy, ale inne badania cały czas trwają. I wygląda to ciekawie" - twierdzi Pitera w rozmowie z nami. Jakie badania? "Tego nie mogę powiedzieć" - tajemniczo ucina minister.

Na początku grudnia 2007 r. na Mokotowie przed domem Julii Pitery nieznany sprawca podpalił jej forda focusa. Pod kołami auta policyjni eksperci wykryli resztki szmat nasączonych substancją łatwopalną, które zostały użyte do rozniecenia ognia. Sprawą zajęła się specjalna grupa policyjna, która rozpatrywała nawet hipotezę, że samochód podpalili przeciwnicy polityczni posłanki PO. W czasie śledztwa przesłuchano kilkadziesiąt osób. Według serwisu tvp.info sprawdzano nawet internautów, którzy komentowali te wydarzenia na forach internetowych.

tb, rg
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «