Agenci CIA będą zeznawać w sprawie więzień CIA?
To śledztwo na wiele miesięcy zajmie Krajową Prokuraturę. W sprawie rzekomych tajnych więzień CIA w Polsce zostaną przesłuchane setki świadków. Wymienia się największe nazwiska polskiej polityki: bracia Kaczyńscy, Kwaśniewski, Miller, Dukaczewski. Ale prokuratura sięgnie jeszcze dalej. Jak informuje radio RMF FM, o pomoc poproszone zostaną także amerykańskie specsłużby.
- Więzień CIA nie było. Za Sikorskiego
- Tusk: Zajmowałem się sprawą więzień CIA
- Rząd PiS wiedział o tajnych więzieniach CIA?
- Tusk opowie prokuraturze o więzieniach CIA
- Amerykanie mieli tajną bazę na Mazurach
- Kaczyński: Platforma boi się SLD
- Więzienia CIA nie mogą być pretekstem do porachunków
- Marcinkiewicz opowie o więzieniach CIA
- NYT: Polska 51. stanem USA
- Tajne śledztwo w sprawie tajnych więzień CIA
- Kwaśniewski zgodził się na więzienia CIA
- Czy Kaczyńscy kryli sprawę tajnych więzień CIA?
- Agenci WSI będą jednak w wywiadzie
- Siemiątkowski zgodził się na więzienia CIA?
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Politycy, oficerowie służb specjalnych, a nawet "zagraniczne źródła osobowe" od amerykańskich służb - do nich dotrze Prokuratura Krajowa, by odkryć prawdę o tajnych więzieniach CIA w Polsce.
Radio RMF FM informuje, że lista świadków ma już kilkaset pozycji. A to oznacza wiele miesięcy ciężkiej pracy śledczych. Zeznawać mają czołowe postacie polskiej polityki z czasów rządów SLD i PiS: Aleksander Kwaśniewski, Leszek Miller, były szef WSI generał Marek Dukaczewski, Marek Belka, bracia Kaczyński, Kazimierz Marcinkiewicz.
To właśnie Kwaśniewski, według "Wprost", miał zgodzić się na istnienie więzienia CIA. Samoloty ze skutymi terrorystami miały od 2005 roku lądować na lotnisku w Szymanach na Mazurach. Jeńców przetrzymywano i torturowano w ośrodku szkolenia wywiadu w Starych Kiejkutach.
Według "Wprost", kiedy PiS doszło do władzy, politycy tej partii mieli otrzymać od sejmowej komisji ds. służb specjalnych informacje o więzieniach. Ale ani Zbigniew Wassermann, ani Zbigniew Ziobro nic z nimi nie zrobili.
Polskie władze stanowczo zaprzeczało istnieniu tajnych więzień. W politycznych kuluarach mówi się, że PiS krył tę sprawę dla dobra stosunków z Amerykanami.
Ale afera i tak odżyła. Od kilku tygodni śledztwo prowadzi Prokuratura Krajowa. DZIENNIK pisze jednak, że mogło się zacząć nawet w styczniu.
Poza setkami osób, które złożą zeznania, śledczy chcą sięgnąć poza granice kraju. Jak powiedział w radiu RMF FM minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski, prokuratorzy zwrócą się o pomoc do amerykańskich służb specjalnych.
Polacy będą próbowali dotrzeć do "zagranicznych źródeł osobowych". Co jeszcze będą chcieli uzyskać? "Wszystko to, co będzie do uzyskania i co będzie potrzebne, i możliwe w tej sprawie, to na pewno tego prokuratura nie zaniedba" - odpowiedział enigmatycznie Ćwiąkalski.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!