Policjanci bez kary za śmierć Olewnika
Policjanci, którzy nieudolnie prowadzili poszukiwania Krzysztofa Olewnika unikną kary. Choć prokuratorzy uznali, że Olewnik zginął przez niedbalstwo szefa specgrupy i jego dwóch podwładnych, to wkrótce zarzuty przeciwko nim mają być umorzone - dowiedziała się "Rzeczpospolita". "Dowody przeciwko nim są wątłe" - mówią gazecie rozmówcy z Prokuratury Krajowej.
- "Krzysztof Olewnik mógł żyć"
- Dożywocie dla zabójcy Krzysztofa Olewnika
- Mecenas Olewników: Policja zawaliła sprawę
- Detektyw Rutkowski kłamał w sprawie Olewnika?
- Pracownik Olewnika pomagał mordercom
- Skazany za zabójstwo Olewnika chce wolności
- Herszt porywaczy Olewnika był agentem MO?
- Olewnikowie odrzucili policyjną ochronę
- Rutkowski mógł pomagać porywaczom
- Olewnik: Boimy się o życie, chcemy ochrony
- Nowy ślad w sprawie śmierci Olewnika
- Dymisja za nadgorliwość w sprawie Olewnika
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Teza olsztyńskich śledczych mówiąca, że przez zaniedbania policjantów doszło do śmierci ofiary, była naciągana. Wszystko wskazuje na to, że tak sformułowane zarzuty zostaną wkrótce umorzone" - uważa rozmówca "Rz" z Prokuratury Krajowej.
W kwietniu na polecenie olsztyńskich prokuratorów, którzy pierwsi wyjaśniali błędy w sprawie uprowadzenia i zabójstwa syna biznesmena spod Płocka, zatrzymano trzech policjantów: Remigiusza M. szefa spec-grupy, oraz Macieja L. i Henryka S. To oni przez trzy lata nieudolnie prowadzili poszukiwania.
Prokuratorzy uznali, że przez ich zaniedbania Krzysztof zginął. Funkcjonariusze m.in. nie sprawdzili anonimu wskazującego bandytów.
Z informacji "Rz" wynika, że choć brakowało materiałów rzucających szersze światło na działania policjantów, śledczy z Olsztyna zdecydowali się stawiać im zarzuty, nie chcąc dopuścić do przedawnienia. Później zamierzali wzmocnić materiał dowodowy.
Gdańscy prokuratorzy, którzy w maju przejęli sprawę, uważają, że policjantom postawiono zarzuty na wyrost. "Trzeba będzie się wycofać się z oceny, że zaniedbania skutkowały śmiercią" - mówi informator gazety.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!