Kontrakt stulecia na broń
Polski przemysł zbrojeniowy szykuje się do podpisania kontraktu stulecia. Indie mają kupić u nas sprzęt na rekordową sumę 1,2 miliarda dolarów. Od dwóch dni koncern Bumar gości szefa sztabu generalnego Indii, od którego w dużym stopniu zależy, jaki sprzęt i w jakiej ilości kupi hinduska armia od naszej zbrojeniówki - pisze DZIENNIK.
- Nasi żołnierze bez ochrony Rosomaka
- Do Polski trafi miliard złotych
- Zbrojeniówka zablokuje Warszawę
- Rosjanie żądają od nas pieniędzy za radzieckie patenty
- Poseł PO chce dać Polakom broń
- USA zabroniły nam sprzedawać broń Irakowi
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oficjalna wizyta szefa sztabu generalnego Indii gen. Deepaka Kapoora jest ważna z punktu strategicznego. Wczoraj Kapoor oglądał sprzęt wystawiony na pokazie w zakładach Radwar.
Miesiąc temu do Dehli poleciał z pełnomocnictwami koncernu były szef Bumaru Roman Baczyński i przywiózł wstępne porozumienie na zakup naszego sprzętu na sumę 1,2 mld dolarów. Ma być zrealizowany w sześciu umowach handlowych. Podpisałby je hinduski rząd, ale do współpracy z Bumarem byłby wyznaczony jego hinduski odpowiednik - firma zbrojeniowa BEML.
"Teraz kroją się dwa duże kontrakty" - mówi DZIENNIKOWI Janusz Walczak, doradca zarządu Bumaru. Nie chce zdradzić jakie. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że prawie pewne jest podpisanie kontraktu na dostawę i offset 270 wozów zabezpieczenia technicznego WZT-3.
Zbrojeniówka zarobi na nim ponad 300 mln dol. Podczas wizyty gen. Kapoora mają być dograne szczegóły tego kontraktu. Drugi, znacznie mniejszy, ale równie ważny dotyczy optoelektroniki, czyli nowoczesnych systemów broni opierających się na wykorzystaniu światła (np. noktowizorów).
Jeśli obie strony porozumieją się podczas tej wizyty, to kontrakty między Bumarem a hinduskim BEML zostaną podpisane w połowie kwietnia podczas wizyty premiera Tuska w Dehli.
Grzegorz Hołdanowicz, ekspert ds. wojskowości, redaktor naczelny miesięcznika "Raport. Wojsko - Technika - Obronność", nie ma wątpliwości, że sama wizyta Kapoora w Polsce to już duży sukces.
"Eksportując nasz sprzęt, pozyskujemy pieniądze na badania i rozwój, a właśnie na to brakuje środków" - mówi ekspert.
Z wizytą indyjskiego generała wiążą się także plany związane ze współpracą inżynieryjną i przemysłową. "Podczas mojej wizyty w Delhi zaplanowaliśmy powołanie spółki joint venture, która ma pomóc w rozwoju polskiej myśli technicznej. Jeżeli uda nam się współnie skonstruować system przeciwlotniczy Loara w wersji rakietowej, to sprzedamy go z dużym zyskiem" - mówi Roman Baczyński, który negocjował wstępne porozumienie z rządem Indii.
Na dobry początek gen. Deepak Kapoor z Polski wywiezie w prezencie wierną replikę zbroi husarskiej, symbol polskiego oręża.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!