Pawlak spowiada się z alimentów
"Mogę uczynić spowiedź powszechną. Ponad 80 tys. złotych przeznaczam na dzieci i żonę" - tłumaczy Waldemar Pawlak, pytany, czy zamierza płacić niższe alimenty. Takie sugestie pojawiły się w mediach, gdy wyszło na jaw, że wicepremier pozbywa się majątku i chce obniżenia alimentów.
- PiS: Niech Sejm sprawdzi alimenty Pawlaka
- Prezydent i premier pokażą portfele
- Wraca fundusz alimentacyjny
- Pawlak nie chce płacić na dzieci
- Pitera zmusi Pawlaka do odejścia?
- Fundacja Pawlaka jednak łamała prawo
- Gosiewski płaci niższe alimenty niż Dorn
- Sam oblicz alimenty
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Co miesiąc żona i najmłodszy syn otrzymują 4 tysiące złotych, a dwóch pozostałych synów po 1200 złotych - wyliczał Waldemar Pawlak w "Sygnałach Dnia". "Był moment, że wydatki na dzieci przekraczały moje bieżące dochody" - dodaje.
Z oświadczeń majątkowych wicepremiera i szefa Polskiego Stronnictwa Ludowego wynika, że jego majątek mocno stopniał w ostatnich latach. Od 2005 roku Pawlak jest biedniejszy o kilkaset tysięcy złotych oszczędności i dom, który przepisał na rodziców. Wtedy właśnie przegrał sprawę o alimentów i złożył w sądzie wniosek o ich obniżenie.
PiS chce, by alimentom Pawlaka przyjrzało się Prezydium Sejmu. "Pawlak to wicepremier rządu. On musi być transparentny, przejrzysty i poza jakimikolwiek podejrzeniami" - tłumaczy Jolanta Szczypińska, wiceszefowa klubu Prawa i Sprawiedliwości. Sprawę będzie chciała wyjaśnić również nowa pełnomocnik rządu do spraw równego statusu kobiet i mężczyzn Elżbieta Radziszewska.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!