ZUS mistrzem w marnowaniu pieniędzy
Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który zarządza milionami złotych na nasze emerytury, nie potrafi wydawać funduszy na własną działalność. Takie wnioski płyną z kontroli przeprowadzonej przez NIK. Okazuje się, że ZUS marnotrawi sporą część z 3,4 miliarda złotych, które wydaje na własne potrzeby. Pieniądze idą m.in. na bizantyjskie siedziby i kosztowne raporty zewnętrznych firm, które potem lądują w koszu.
- Emerytury z II filara też wypłaci ZUS
- ZUS płaci 40 tysięcy za puste pokoje
- O emeryturę staraj się w marcu, a zarobisz
- ZUS przeleje na konta miliona Polek zaległe pieniądze
- ZUS funduje urzędnikom bilety do kina
- ZUS ściąga przedawnione składki
- Emerytury okresowe będą dziedziczone
- Emeryt to najlepszy klient
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest źle zarządzany" - to, o czym mówią Polacy, potwierdził dziś prezes Najwyższej Izby Kontroli Jacek Jezierski, który prezentował wyniki kontroli w ZUS.
Kontrolerzy sprawdzali, jak i na co Zakład wydaje rocznie ogromną kwotę - 3,4 miliarda złotych. Te pieniądze idą m.in. na pensje dla 48 tysięcy pracowników i utrzymanie budynków. Ale nie tylko.
NIK, jak zwykle, miał zastrzeżenia do informatyzacji ZUS. Słynny już system informatyczny budowany był od 1997 roku przez firmę Prokom Ryszarda Krauzego. Już wtedy koszt wydawał się ogromny - 703 miliony złotych. Do dziś, jak ustalili kontrolerzy, Zakład wydał na ten system ponad dwa miliardy złotych, czyli trzy razy tyle, ile zakładano.
Izbie nie podoba się także, że ZUS stale wynajmuje firmy audytorskie, wydając na nie miliony złotych. Po co? Zakład chce, by audytorzy wskazali sposoby na sprawniejsze zarządzanie firmą. Tyle tylko, że ZUS potem wcale ich wskazówek nie słucha.
NIK skrytykował też bizantyjskie wręcz siedziby ZUS. Nie mówiąc już o tzw. ośrodkach szkoleniowych firmy, czyli domach wypoczynkowych z salami konferencyjnymi. Jak wyliczyli kontrolerzy, miejsca noclegowe są wykorzystane zaledwie w 17 procentach. A ich utrzymanie pochłania fortunę.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!