Zasłabł w szpitalu, stracił życie przez przepisy
Pracownik szpitala zasłabł w czasie pracy. Ratownicy i lekarze... wezwali do niego karetkę. Kiedy przyjechała, na ratunek było już za późno. Mężczyzna zmarł. A wszystko przez absurdalne przepisy.
- Niemowlę zmarło, bo szpital odmówił pomocy
- Jabłka chronią przed zawałem
- Zmarł w męczarniach na szpitalnym łóżku
- Dziecko zmarło, pielęgniarka nie czuje winy
- Wyrzucili ją ze szpitala, bo zapaliła papierosa
- Rozbiły się dwie karetki pogotowia
- Pił cztery napoje Red Bull dziennie, zmarł na zawał
- Mogła nie wysyłać karetki, bo pacjent i tak by umarł
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ten dramat wydarzył się wczoraj w Bydgoszczy. W szpitalu uniwersyteckim przed południem zasłabł jeden z pracowników przyszpitalnej chłodni.
Według dziennikarzy "Expressu Bydgoskiego", znajomy 50-latka zaczął go reanimować. Wezwał też pomoc ze szpitalnego oddziału medycyny ratunkowej. Ale ratownicy uznali, że... nie mają sprzętu, by bezpiecznie przenieść chorego na oddział. Wezwali karetkę reanimacyjną. Ambulans przyjechał z pogotowia ratunkowego.
Niestety, 50-latka nie udało się już uratować. Prawdopodobnie zmarł na zawał serca. "Znowu zawiodły procedury" - mówi jeden z kolegów zmarłego "Expressowi Bydgoskiemu". "Jak to się stało, że człowiek umierał zaledwie 200 metrów od szpitalnej izby przyjęć? Dlaczego nie wezwano do niego od razu lekarza z oddziału kardiologii, który dysponuje odpowiednim sprzętem do reanimacji, tylko wzywano karetkę z miasta?" - zastanawia się.
Dyrekcja szpitala uważa, że personel medyczny placówki zachował się jak należało. Chorego nie wolno było przenieść ani przewieźć bez odpowiedniego zabezpieczenia - defibrylatora, sprzętu do intubacji. Kłopot w tym, że czekając na odpowiednie warunki, pacjent zmarł. A tego przepisy akurat nie przewidziały.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!