MON ma przeprosić za raport Macierewicza
To pierwszy taki wyrok - Ministerstwo Obrony Narodowej ma przeprosić Jerzego Marka Nowakowskiego, publicystę tygodnika "Newsweek", za to, że jego nazwisko znalazło się w raporcie z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych na liście agentów. Resort ma mu wypłacić także 30 tysięcy złotych odszkodowania.
- Tak handlowano aneksem Macierewicza
- "Resort obrony ujawnia mediom tajemnice państwowe"
- Aneks o WSI to wielki ból głowy prezydenta
- Przyszedł do TVP werbować dziennikarzy do WSI
- Macierewicz do dziennikarza: Działa pan na rzecz agentury
- Olszewski nie chce już weryfikować agentów
- Znikające komputery Macierewicza
- Macierewicz: Są w raporcie, niech się tłumaczą
- Macierewicz pisze jeszcze jeden raport o WSI
- Macierewicz skarży się na "ujawnienie nieprawdy"
- Politycy opozycji na celowniku Macierewicza
- "Zarzuty wobec Macierewicza są śmieszne"
- Śledczy sprawdzą Macierewicza
- Macierewicz wyniósł tajne dokumenty
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nowakowski, były minister w kancelarii premiera Jerzego Buzka, poskarżył się do sądu na raport przygotowany przez Antoniego Macierewicza za kadencji gabinetu Jarosława Kaczyńskiego. Chciał przeprosin i odszkodowania za to, że jego nazwisko znalazło się na liście agentów WSI wykraczających poza obronność państwa i bezpieczeństwo wojska.
Warszawski Sąd Okręgowy przyznał mu rację. Teraz resort obrony musi przeprosić Nowakowskiego i wypłacić mu zadośćuczynienie. "MON płaci za działania pana Macierewicza" - tak sprawę skomentował marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.
W ujawnionym w lutym ubiegłego roku przez prezydenta RP raporcie podano, że jako konsultant WSI w 2002 roku Nowakowski pod pseudonimem Falkowski informował między innymi o zaangażowaniu w SKL i PiS oraz spotkaniach PO i PiS przed wyborami samorządowymi.
Nowakowski bronił się, że był konsultantem służb w latach 90., ale tylko w sprawach polityki zagranicznej. A Antoni Macierewicz podtrzymuje wszystko, co znalazło się w raporcie o WSI. "Po to rozwiązano WSI, żeby pan Nowakowski, pan Jarosław Szczepański i pan Andrzej Grajewski nie byli równocześnie ludźmi, którzy jako współpracownicy służb interweniują w sferę medialną i polityczną" - podkreślił. "Takich osób było wiele i WSI ich do tego wykorzystywały" - dodał.
To pierwszy taki wyrok. Jednak może ich być więcej - wiele podobnych procesów wciąż się toczy. A sądy uznają, że sam Macierewicz nie może być, jako osoba fizyczna, pozywany za raport - czyli dokument urzędowy - a wtedy pozywać można tylko organ państwa.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!