Izraelskie wojsko zatrzymało polski jacht "Pogoria"
Jacht "Pogoria" staranował nieoświetloną izraelską łódź rybacką. Niewielki kuter nie miał szans w starciu z większym od siebie. Dwóch rybaków z łodzi zostało lekko rannych. I choć był to zwykły wypadek, polska jednostka musi zostać kilka dni w Hajfie. Załoga jachtu to 51 osób - 36 z nich to licealiści z Warszawy.
- Trzech Polaków spłonęło na łodzi
- "Pogoria" jest już wolna
- Austriacy ostrzelali polski jacht na Bałtyku
- Polski jacht zatonął koło Przylądka Horn
- Szabat zatrzymał "Pogorię"
- Polski jacht uwięziony w amerykańskiej stoczni
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Załoga może bez przeszkód zejść na ląd, bo Polska podpisała z Izraelem umowę o ruchu bezwizowym, jeśli pobyt nie trwa dłużej niż 90 dni" - tłumaczy dziennikowi.pl Janusz Połowniak, kierownik wydziału konsularnego polskiej ambasady w Tel Awiwie. Dementuje w ten sposób informacje gazety.pl, która napisała, że załoga została uwięziona na jachcie i nie może zejść na brzeg.
Polacy twierdzą, że wypadkowi winni są izraelscy rybacy. Było po 2:00 w nocy, a oni - mimo ciemności - pływali małą, nieoświetloną łódką, której marynarze "Pogorii" nie mogli zauważyć. A że nasz jacht jest duży, to uderzona przez "Pogorię" łódź nie miała najmniejszych szans. Udało się ją co prawda odholować do portu, ale zatonęła przy nadbrzeżu.
Jacht muszą teraz obejrzeć ubezpieczyciele. Aby statek wyszedł w morze, potrzebny jest zastaw wpłacany w banku. I tu pojawia się problem. "W Izraelu jutro i pojutrze nie działa obsługa kasowa, a nasze banki nie pracują w niedzielę. Pieniądze wpłyną na konto dopiero w poniedziałek. Wtedy jacht będzie wolny" - tłumaczy Janusz Połowniak.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!