Anglik groził śmiercią polskim studentom
Napisał w internecie, że weźmie karabin i na najbliższych zajęciach zastrzeli kolegów oraz wykładowcę. I właśnie za ten idiotyczny żart 21-letni Anglik z hukiem wyleciał z Akademii Medycznej w Gdańsku. Policji mętnie tłumaczył, że chciał... zwrócić na siebie uwagę.
- Ustawiał studentów pod ścianą i rozstrzeliwał
- Wstrząsająca rozmowa uczestnika masakry na Virginia Tech
- Przeżyła strzelaninę, bo udawała martwą
- Szaleńcy strzelają w amerykańskich szkołach
- Studenci ostrzegali się w internecie przed zamachowcem
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O wszystkim policja dowiedziała się od jednego z pracowników uczelni. To on zauważył, że na anglojęzycznej stronie widnieje zatrważający komunikat. 21-latek odgrażał się, że pozabija innych studentów i nauczyciela. Obok pogróżek było zdjęcie Anglika.
Ale to nie wszystko. Anglik pisał też, że wzorem dla niego są wydarzenia ze Stanów Zjednoczonych. Chociażby to sprzed miesiąca, gdy były student Uniwersytetu Northern Illinois zastrzelił pięcioro studentów i popełnił samobójstwo. Policja od razu wiedziała, że tu nie ma miejsca na żarty.
Mundurowi natychmiast przeszukali pokój angielskiego studenta w gdańskim akademiku. Broni nie było, jednak policjanci zabezpieczyli komputer 21-latka. Anglik został zatrzymany. Polskim mundurowym tłumaczył, że "chciał zwrócić na siebie uwagę kolegów i wykładowców".
W Akademii Medycznej w Gdańsku uczy się kilkuset obcokrajowców, w tym wielu Anglików. Szkoła chętnie przyjmuje ich na studia, bo płacą za naukę dużo więcej niż na przykład Polacy, uczący się w ramach płatnych studiów.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!