Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Uciekał na piechotę przed policjantem-maratończykiem

2008-03-30 | Ostatnia aktualizacja: 17:29 | Komentarze: 0 | skomentuj

Pirat drogowy z Olsztyna nie miał szczęścia. Jechał pijany i uderzył w auto policjanta, który jechał z rodziną. Mundurowy wysiadł, by interweniować, ale pirat odjechał. "Wtedy żona policjanta odpaliła auto, zabrała męża i ruszyli w pościg" - mówi Anna Siwek z olsztyńskiej policji. Pirata dopadli, gdy porzucił wóz i uciekał na piechotę. "Nie miał szans, bo gonił go policjant-maratończyk" - mówi Siwek

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

To była szaleńcza jazda - tak ucieczkę pirata opisuje Piotr Prusik, który złapał pijanego kierowcę. "Jeździł po chodnikach i kilka razy omal nie potrącił pieszych" - dodaje Siwek.

Na szczęście, auto pijanego kierowcy ugrzęzło w błocie. I to go zgubiło, bo postanowił on uciekać na piechotę. A Prusik to wytrawny biegacz. "Piotr ma na koncie kilka medali za bieganie maratonów" - mówi Siwek.

Okazało się, że 28-letni pirat drogowy był pijany, miał około promila alkoholu w organizmie. "Gdy wytrzeźwieje, może spodziewać się zarzutów napaści na policjanta, spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym, spowodowania kolizji, ucieczki z miejsca zdarzenia oraz kierowania autem po alkoholu. 28-latek w więzieniu może spędzić nawet 10 lat" - twierdzi Siwek.

Jacek Krawczewski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «