Zobacz gejów w polskim parlamencie
Trzymali się za ręce i czule obejmowali. Para nowojorskich gejów, których zdjęcia pojawiły się w orędziu Lecha Kaczyńskiego, wystąpiła w Sejmie. Brendan Fay i jego partner spotkali się z Ryszardem Kaliszem z LiD. Dziękowali Polakom za ciepłe przyjęcie i przyznali, że koszty ich przyjazdu pokryła stacja TVN, która zaprosiła ich do naszego kraju.
- Sześć lat więzienia dla geja - nożownika
- 160 cm wolnego świata
- Geje kłócą się, kto jest bardziej gejowski
- Gej pozywa prezydenta za orędzie
- "Albo prezydent przeprosi, albo go pozwę"
- Premier Holandii broni gejów przed Kaczyńskim
- Znana pisarka przeprasza gejów za prezydenta
- TVN zaprosił gejów z orędzia prezydenta
- Kamiński: Prezydent nie spotka się z gejami
- SLD zaproponuje gejom małżeństwa
- Grzeczny wywiad w TVN z gejami z orędzia
- Tusk znowu docina prezydentowi
- Niesiołowski: Nie ma zgody na małżeństwa gejów
- Niesiołowski: Niech geje się nie pieklą
- 18-letni gej świadomie zarażał HIV
- Panie Kalisz, co się stało?!
- To prezydent zaprosił gejów do Polski, a nie my
- Konsul przeprosił geja za orędzie prezydenta
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-02-12

temp. min -27°C max. -1°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Brendan Fay i jego mąż Tom Moulton przyznali, że to właśnie telewizja TVN zapłaciła za ich pobyt w Polsce. Wieczorem wystąpią w programie "Teraz My".
Najpierw jednak pojawili się w Sejmie, gdzie spotkali się z Ryszardem Kaliszem z LiD. Towarzyszyli im przedstawiciele organizacji pod nazwą Kampania przeciw Homofobii. Podczas konferencji trzymali się za ręcę, a Moulton gładził Faya po ramionach.
"Poinformowałem panów, że w polskiej konstytucji jest przepis mówiący, że nikt nie może być dyskryminowany z powodu orientacji religijnej" - tłumaczył Kalisz. Sami nowojorczycy dziękowali Polakom za ciepłe przyjęcie.
"Czujemy się pocieszeni tym, jak potraktowali nas Polacy, którzy mówili nam, że nie podoba się im, w jaki sposób wykorzystano nasze zdjęcia" - przekonywali. I dodali, że prezydent swoim wystąpieniem połączył ich życie z życiem Polski i Polaków.
Fay jeszcze raz powtórzył, że zdjęcia z ich ślubu nie powinny znaleźć się w prezydenckim orędziu. Tłumaczył, że chodzi o kontekst - jak mówi - "promowanie strachu i nietolerancji".
Brendan Fay żalił się, że ich ślub cywilny, tak szczęśliwe dla nich wydarzenie, zostało teraz wykorzystane w walce politycznej.
Homoseksualiści przyznali, że napisali do prezydenta Lecha Kaczyńskiego list. Jednak jego treść udostępnią dopiero jutro. Wciąż nie podjęli jeszcze decyzji, czy składać do sądu pozew przeciwko polskiemu przywódcy. "Czekamy, co w tej sprawie zrobi rząd" - przekonywali.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!