"Ale ta długa lista z pewnością nie jest jeszcze zamknięta" - mówi Janiszewski w rozmowie z DZIENNIKIEM. Zdaniem innych ekspertów większość nowych uzależnień ma ścisły związek z cywilizacją. "XXI wiek otworzył ludziom nowe możliwości. Zwiększył się dostęp do wszelkich dóbr i wzrosła konsumpcja, a w konsekwencji pojawiły się niespotykane dotąd uzależnienia" - tłumaczy socjolog, profesor Jacek Leoński.

Jakie są najczęstsze? Coraz więcej osób, i to zarówno kobiet, jak i mężczyzn, cierpi na ageoreksję. To ci, którzy pragną za wszelką cenę zachować młody wygląd. Codziennie oglądają całe ciało, szukają zmarszczek i zapożyczają się na operacje plastyczne. Z kolei mężczyzna XXI w. cierpi na bigoreksję - ma obsesję na punkcie umięśnionego ciała. W ciągu ostatnich 25 lat w USA aż trzykrotnie wzrosła liczba panów niezadowolonych z własnego wyglądu, teraz jest ich już blisko połowa. W Polsce jest podobnie.

Znane i opisane dobrze anoreksja oraz bulimia zastępowane są przez ortoreksję, czyli obsesję na punkcie jakości przyjmowanego pokarmu. Miłośnik zdrowej żywności czyta dokładnie wszystkie etykietki, je wolno i w samotności, by nic nie zakłóciło mu tego obrzędu. Do tego dochodzi zakupoholizm, związany także z łowieniem promocji.

Również codzienne czynności powoli zamieniają się w ekstremanię, czyli uzależnienie od ekstremalnych rozrywek, takich jak szybka jazda samochodem. Na początku to tylko chęć zaimponowania, później mimo świadomości, że taka zabawa jest niebezpieczna, kierowca nie może zdjąć nogi z gazu.

Terapeuci uzależnień twierdzą, że liczba uzależnionych od czegoś ludzi stale rośnie. Do poradni zgłaszają się ludzie, którzy dziennie mogą wysłać nawet 700 SMS-ów. Są też pacjenci uzależnieni od władzy i ci, którzy stracili stanowiska. Jedna z terapeutek wspomina, że przyszła do niej kobieta nałogowo opalająca się w solarium, która mimo raka skóry, nie umiała z tego zrezygnować. I wciąż twierdziła, że jest za blada.

p

ANNA BOGUSZ: Dlaczego tak łatwo się uzależniamy?
LUBA SZAWDYN*:
Im więcej gadżetów i nowinek technicznych, tym więcej pokus do sprawiania sobie różnego rodzaju przyjemności, czyli do wędrowania przez życie na skróty. Na początku bawimy się tymi nowinkami jak małe dzieci, a po pewnym czasie nie możemy się już od nich oderwać. Gdy pojawia się ostrzeżenie, że możemy uzależnić się od telewizora czy komputera, to natychmiast do ofensywy ruszają ci, którzy chcą nam to wszystko sprzedać. I ludzie osiadają przed tymi telewizorami jak kurz na meblach. W zamian są wynagradzani emocjonalnie: odczuwają spokój, albo pobudzenie, radość, a tego właśnie szukają. Otoczenie sygnalizuje, że coś jest nie tak, ale to tylko irytuje. I w końcu ludzie przegapiają to, że tracą czas, rodzinę, przyjaciół, że mają kłopoty finansowe.

Jak zauważyć moment, gdy robi się niebezpiecznie?
Wszyscy jesteśmy zagrożeni i powinniśmy bardzo zwracać uwagę, by trzymać się z dala od siedzenia w jednym kącie. Gdy zaczynamy tam wchodzić, nasze życie zawęża się do zdobywania środków na to, żeby tam tkwić. W jakim czasie człowiek się uzależni, jest sprawą indywidualną. To jak ze słoikiem ogórków: jeden ukisi się już następnego dnia, inny dopiero za dwa tygodnie. Jeżeli nie ułożymy sobie własnej hierarchii wartości, wedle naszych własnych talentów i możliwości, to po prostu gdzieś się przykleimy i będziemy osiadać.

Czy teraz jest więcej uzależnionych?
Ta liczba rośnie wręcz pionowo. Wszystko jedno, czy jest to uzależnienie od substancji chemicznych czy leków i operacji plastycznych. Powinniśmy być ostrożni, ale ci, którzy chcą nam to wszystko wcisnąć, mają lepszych psychologów niż wszyscy profilaktycy świata! I co mamy poradzić? Nie ma nawet placówek do leczenia tzw. uzależnień czynnościowych, jak od sprzątania, pracy, seksu czy telewizji. Takich pacjentów dokleja się do programów odwykowych dla alkoholików, bo zwracane są koszty za ich leczenie. Ale pacjent nigdy nie przychodzi z jednym uzależnieniem, lecz z kilkoma naraz. Obok hazardu alkoholizm, seksoholizm, narkomania. Rzadko na terapię zgłaszają się sami uzależnieni. Raczej doprowadza ich rodzina. Zwykle są już zagrożeni długami, rozwodem, nie mogą znaleźć pracy i mają kłopoty z prawem. Dla niektórych może już być za późno.

*Dr Luba Szawdyn, psychiatra, terapeutka uzależnień, twórczyni Centrum Odwykowego w Warszawie

p

Uzależniami się od:

  • • codziennej jednej lampki wina
  • • czytania skrzynki mailowej
  • • częstego mycia rąk (syndrom Piłata)
  • • clubbingu – całonocnego odwiedzania pubów, klubów, dyskotek
  • • dbania o własne zdrowie lub wręcz odwrotnie, narzekania na zdrowie
  • • dbania o muskulaturę
  • • diet – odchudzających, oczyszczających
  • • internetu – buszowania w sieci i uczestnictwo w portalach społecznościowych
  • • komputerów – gier
  • • makijażu – kobieta nie wyjdzie z domu bez make-upu
  • • napojów energetycznych
  • • oglądania seriali
  • • opalania w solarium
  • • operacji plastycznych
  • • picia kawy
  • • pracy
  • • rozmów przez telefon
  • • słuchania muzyki
  • • słodyczy, w tym głównie od czekolady
  • • seksu
  • • sprzątania – codziennego, pedantycznego
  • • sportów ekstremalnych – jak skok na bungee czy ze spadochronem
  • • suplementów diety
  • • szybkiej jazdy samochodem
  • • ważenia się – waga sprawdzana jest po każdym posiłku
  • • wielomiłości – partner zgadza się na to, że jego towarzysz lub towarzyszka utrzymują intymne kontakty z drugą osobą
  • • wizyt w fitness clubie
  • • władzy
  • • wysyłania SMS-ów
  • • viagry lub innych środków wspomagających sprawność seksualną
  • • zachowania młodego wyglądu
  • • zakupów
  • • zdrowej żywności – obsesyjne czytanie etykietek na produktach
  • • żucia gumy