Problemy z dźwiękiem pojawiły się już na początku programu. Choć finał trwał, fonia co jakiś czas zanikała. "Czy to tylko u mnie, czy u was też?" - pytali na forach oglądający "You Can Dance" internauci. Ale tak było u wszystkich.

Finaliści zdążyli odtańczyć pierwszy zbiorowy układ, a potem widzowie oglądali na przemian a to wyjątkowo długie bloki reklamowe, a to starocie - archiwalne filmiki z programu "You Can Dance". W TVN trwała tymczasem gorączkowa walka z awarią.

"Po raz pierwszy w historii telewizji nastąpiła awaria tak poważna, że nie byliśmy w stanie kontynuować programu na żywo" - mówi portalowi wirtualnemedia.pl Grzegorz Piekarski, dyrektor zarządzający w firmie Mastiff Media Polska, która produkuje "You Can Dance".

Ponieważ awarii nie udało się usunąć, prowadząca program Kinga Rusin przeprosiła widzów i poinformowała, że finał odbędzie się następnego dnia - a więc dziś wieczorem.