Jeżdżą na gapę, bo mają komórki
Nie kasują biletów w tramwajach i autobusach, ale kontroli się nie boją. Bez przerwy za to zerkają na swoje komórki. Sprawdzają, czy nie zbliża się "kanar". Skąd to wiedzą? Ze specjalnego serwisu internetowego. Tak poznańscy gapowicze "radzą sobie" z kontrolami biletów. Ale tamtejsze MPK wcale się tym nie przejmuje.
- Polacy zastąpią Niemców w autobusach?
- Tajniacy wyłapują chuliganów w tramwajach i autobusach
- Wrocławski kanar terroryzuje pasażerów
- PiS tłumaczy posłom newsy
- Jeździsz na gapę? To będziesz... mordercą
- Koniec z tajniakami sprawdzającymi bilety
- Poleciał na gapę z Bydgoszczy do Londynu
- Kup sobie pętlę tramwajową
- W tramwajach i autobusach będą jeździć ochroniarze
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
System dostępny na stronach nagape.pl opiera się na krótkich wiadomościach od pasażerów. Wysyłają oni SMS-y z numerem linii i przystankiem, na którym można się spodziewać kontroli. Wiadomości wyświetlają się na stronie internetowej, a tę można przeglądać używając komórki - opisuje onet.pl.
W taki niecodzienny sposób poznaniacy chcą - jak twierdzą - walczyć z drożyzną. Stronę nagape.pl uruchomili ponad tydzień temu, gdy radni ze stolicy Wielkopolski uchwalili podwyżkę cen biletów.
"Dziennie do serwisu dociera od 150 do ponad 200 SMS-ów, a strony raportu śledzi od 800 do 1200 użytkowników" - informuje onet.pl. Podkreśla też, że informowanie się SMS-ami o kontrolach biletów jest zgodne z prawem.
A co najciekawsze, poznańskie MPK wcale nie jest oburzone powstaniem takiego serwisu. Dlaczego? Bo korzystają z niego głównie ci, którzy pasjonują się komunikacją miejską. I z tego powodu w serwisie pojawiają nie tylko informacje o kontrolach, ale również o opóźnieniach, przestojach i awariach. Do tego, według MPK, serwis przydaje się samym kontrolerom.
"Dzięki temu uczą się, jak być niezauważonym. Ale monitorujemy serwis. Na razie wiemy, że informacje, które tam się pojawiają, są nieadekwatne do sytuacji. Kontrolerów w mieście jest wielu, często zmieniają się rejony, w których pracują. Taki serwis zatem nikomu nie zaszkodzi" - usłyszał onet.pl w biurze Rzecznika Prasowego MPK.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!