Terroryści grożą naszym żołnierzom śmiercią
Nasi żołnierze na celowniku byłych afgańskich mudżahedinów. Jedno z ugrupowań - partia Hezb-e-Islami - zapowiedziało ataki na Polaków. Powód? Wczorajsza wypowiedź ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który w Kabulu stwierdził, że przywódca partii Gulbuddin Hekmatiar powinien zostać osądzony za zbrodnie wojenne.
- Czy Donaldowi Tuskowi grozi zamach?
- Amerykanie zgubili hummery w Afganistanie
- Moździerz z Nangar Khel omal znów nie zabił
- Prezydent i szef MSZ zakopali topór wojenny
- Polacy zostaną w Afganistanie dziesięć lat?
- NATO walczy z talibami o Kandahar
- Ktoś ukradł 30 kg ładunków wybuchowych
- Hekmatiar: Nie będzie pokoju dopóki okupacja się nie skończy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Terroryści dostali już od przywódców ugrupowania rozkaz ataków na polskie wojsko. Rzecznik partii Harun Zargun powiedział wprost, że chodzi o wypowiedź Sikorskiego. "Polska zapłaci za oskarżanie Hekmatiara o zbrodnie wojenne" - stwierdził.
Wczoraj Sikorski mówił, że to właśnie ludzie Hekmatiara zabili 21 lat temu jego przyjaciela, brytyjskiego kamerzystę Andy Skrzypkowiaka. "Hekmatiar nie poniósł kary za te zbrodnie, ale mam nadzieję, że ją poniesie" - powiedział minister. Tą wypowiedzią wywołał burzę w afgańskich mediach.
Hekmatiar jest byłym afgańskim premierem. Wielokrotnie był oskarżany o zbrodnie wojenne. Znajduje się na liście terrorystów poszukiwanych przez Stany Zjednoczone.
Na razie polscy żołnierze nie komentują gróźb mudżahedinów. "Wszystkie procedury bezpieczeństwa pozostają bez zmian, a żołnierze realizują te same zadania, co do tej pory" - mówi rzecznik naszych wojsk w Afganistanie major Jacek Popławski.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!