Terroryści dostali już od przywódców ugrupowania rozkaz ataków na polskie wojsko. Rzecznik partii Harun Zargun powiedział wprost, że chodzi o wypowiedź Sikorskiego. "Polska zapłaci za oskarżanie Hekmatiara o zbrodnie wojenne" - stwierdził.

Wczoraj Sikorski mówił, że to właśnie ludzie Hekmatiara zabili 21 lat temu jego przyjaciela, brytyjskiego kamerzystę Andy Skrzypkowiaka. "Hekmatiar nie poniósł kary za te zbrodnie, ale mam nadzieję, że ją poniesie" - powiedział minister. Tą wypowiedzią wywołał burzę w afgańskich mediach.

Hekmatiar jest byłym afgańskim premierem. Wielokrotnie był oskarżany o zbrodnie wojenne. Znajduje się na liście terrorystów poszukiwanych przez Stany Zjednoczone.

Na razie polscy żołnierze nie komentują gróźb mudżahedinów. "Wszystkie procedury bezpieczeństwa pozostają bez zmian, a żołnierze realizują te same zadania, co do tej pory" - mówi rzecznik naszych wojsk w Afganistanie major Jacek Popławski.