Wyciekł chlor, zatruci trafili do szpitali

Trzysta litrów żrącego chloru wyciekło z cysterny w centrum Poznania Fot. kpt. Sławomir BrandtStra Poar / Inne
Trzysta litrów żrącego chloru wyciekło z cysterny w centrum Poznania. Zarządzono ewakuację mieszkańców dzielnicy Dębiec. "Chlor to groźna trucizna. Może zabić wszystko, co znajdzie się w jego chmurze" - tłumaczył rzecznik straży pożarnej Paweł Frątczak. Toksycznymi oparami zatruli się dwaj strażacy i trzech policjantów. Do szpitala trafiło też 32 uczniów gimnazjum.
- 6 promili alkoholu we krwi
- Ewakuacja przedszkola po pożarze
- Groźna substancja poparzyła pocztowców
- Cysterna płonęła całą dobę
- Dzieci zatruły się groźnym chlorem
- Toksyczny wagon wywieziony za miasto
- Groźny kwas wycieka z przewróconego pociągu
- Kilkuset rannych w zamachach z użyciem chloru
- Z tira na Śląsku wyciekała trucizna
-
Zabójcza chmura chloru
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
500-litrowa beczka chloru pękła o 7:00 rano - podaje TVN24. Wyciekło z niej aż 300 litrów groźnej substancji. Wypadek wydarzył się na terenie wodociągów, w centrum miasta, przy ul. Wiśniowej. Chmura zagrażała mieszkańcom okolicznych domów, dlatego strażacy musieli ewakuować kilkadziesiąt osób.
Oprócz strażaków i policjantów do szpitala na obserwację trafiło 32 uczniów znajdującego się kilka ulic dalej gimnazjum. Jak informuje RMF, dzieci skarżą się na ból głowy, złe samopoczucie i drapanie w gardle. Możliwe jednak, że... symulują. Ich szkoła znajduje się bowiem kilka ulic dalej.
Według RMF, gimnazjaliści po kolei zgłaszali się do szkolnej pielęgniarki. W końcu dyrektorka szkoły wezwała pogotowie. Dzieci zostały rozwiezione do dwóch szpitali.
"Na miejscu było 15 zastępów strażaków. Rozstawiliśmy kurtyny i walczyliśmy z chmurą" - mówi Paweł Frątczak, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej. Według jego zapewnień, ratownicy opanowali toksyczną chmurę, zanim wiatr przeniósł ją w stronę zachodnich dzielnic miasta.
Strażacy powstrzymali wyciek z beczki, dzięki czemu kolejne 200 litrów trucizny nie znalazło się w atmosferze. Niebezpieczeństwo było poważne. Gazowy chlor bardzo silnie drażni układ oddechowy i błony śluzowe. Może wywołać obrzęk płuc, silne oparzenia skóry, a nawet spowodować śmierć.
W przeszłości chlor był stosowany jako broń chemiczna. Jego zabójcze chmury wypuszczano w kierunku okopów wroga w czasie I wojny światowej.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!