Oczywiście, Kuklińska wcale się na tamten świat nie wybiera. Ma jeszcze wiele do zrobienia. Wkuwa na całego. "Mam same piątki, zaliczyłam w pierwszym terminie" - opowiada z dumą dziennikarzom "Faktu". "Mnie nie wypada ściągać, być nieprzygotowaną, nie zdać egzaminu".

Dlaczego tancerka i aktorka zdecydowała się na studia tak odległe od tego, co robiła całe życie? "Dyplomów artystycznych mam już z pół szuflady" - śmieje się.

Studia zmieniły jej życie. Po pierwsze, weekendy spędza w szkole. Ale na tym nie koniec. "Chyba przestanę jeździć samochodem, a zacznę koleją, by nie marnować czasu, który mogę przeznaczyć na naukę" - wyznaje. I dodaje, że w sprawie nauki jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. "Jak skończę dziennikarstwo, pójdę na historię sztuki, potem na filozofię" - zapewnia "Fakt".