Strzelanina w poznańskim pubie
To wyglądało jak wyrok. Dwóch uzbrojonych mężczyzn wtargnęło nad ranem do pubu w Poznaniu, po czym bandyci otworzyli ogień. Upatrzyli sobie konkretne ofiary. Jedna z nich ma kilka ran postrzałowych w brzuchu. Druga jest lekko ranna. "Goście lokalu nie odpowiedzieli ogniem" - zdradził dziennikowi.pl rzecznik poznańskiej policji Zbigniew Paszkiewicz.
- Strzelał, bo mu zajechali drogę
- Mafia wynajmowała pseudokibiców Legii
- Szaleniec strzelał do ludzi przed kościołem
- Zmarł 20-latek postrzelony przez ojca
- Dożywocie za śmierć Polki w strzelaninie
- Ormianin zastrzelony w Zabrzu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Strzały padły w jednym z lokali poznańskiej dzielnicy Winogrady. "To spokojna dzielnica. Nigdy nie dochodziło tu do gangsterskich porachunków" - powiedział dziennikowi.pl
Zbigniew Paszkiewicz.
Wygląda więc na to, że poznański półświatek nie boi się policji, skoro strzela w publicznych i dobrze ochranianych miejscach. Warto dodać, że nad ranem w pubie było tłoczno. Wielu gości
zostało tam po meczu Polska-Niemcy.
Policja mówi, że nie wyklucza żadnego scenariusza. Jednak najpoważniejsza wersja zdarzeń jest taka, że były to porachunki mafijne.
"Na miejscu są ekipy policyjne, trwa zbieranie śladów i zbieranie bliższych szczegółów zdarzenia" - informuje rzecznik poznańskiej policji Zbigniew Paszkiewicz.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!