Niewesoło zakończyła się sobotnia noc dla dwóch młodzieńców ze Stąporkowa w województwie świętokrzyskim, którzy wybrali się rowerem po piwo. Jadący wężykiem jednoślad dostrzegł patrol policji. Rowerzysta i jego pasażer zostali zatrzymani do kontroli.

21-latek, który siedział za kierownicą roweru, miał ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Jego 19-letni pasażer postanowił wybawić go z opresji. Zaproponował policjantom cały zapas piwa, jaki miał przy sobie. Policjanci nie połasili się jednak na dziesięć butelek i obu podchmielonych młodzieńców aresztowali. Jak się okazało, 19-latek wypił trochę więcej niż jego kierowca i "wydmuchał" policjantom dwa promile.

Próba przekupienia policjantów może go drogo kosztować. Grozi mu teraz 10 lat pozbawienia wolności, czyli jeden rok za każde zaproponowane piwo. Drugi młodzieniec może trafić za kratki za prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwym na co najwyżej rok.