Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Specsłużby PRL pomagały w morderstwie księdza Popiełuszki

2008-06-14 | Ostatnia aktualizacja: 17:38 | Komentarze: 0 | skomentuj

Grzegorz Piotrowski, Leszek Pękala i Waldemar Chmielewski - esbeccy kaci księdza Jerzego Popiełuszki - nie działali sami, jak do tej pory uważano. Pomagały im wojskowe służby specjalne PRL. Tak wynika z notatek operacyjnych, do których treści dotarł tygodnik "Wprost".

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W dniu porwania księdza funkcjonariusze Wojskowej Służby Wewnętrznej monitorowali działanie grupy oficerów Służby Bezpieczeństwa, która uprowadziła Popiełuszkę. Wojskowi byli zarówno w Górsku - miejscu uprowadzenia, jak również w kolejnych miejscach, do których przewożono Popiełuszkę - podaje "Wprost".

Oficerowie WSW działali w ramach operacji "Popiel", a taki kryptonim nosiła akcja inwigilacji duchownego. Musieli więc wiedzieć o porwaniu Jerzego Popiełuszki, a nawet znać dokładny plan akcji SB.

Takie sensacje znalazły się w nootatkach operacyjnych WSW. Znalazła je komisja weryfikacyjna Wojskowych Służb Informacyjnych i przekazała do archiwum Instytutu Pamięci Narodowej. Jednak ani komisja, ani IPN, nie chcą o tym rozmawiać.

"To może być przełom w śledztwie dotyczącym zbrodni na księdzu Jerzym" - skomentował to odkrycie Roman Giertych, adwokat i pełnomocnik rodziny Popiełuszków.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «