Na dyrygenta-pedofila czeka w więzieniu kara
Skazany za pedofilię szef Polskich Słowików stawił się w poznańskim areszcie, ale z dwudniowym opóźnieniem. Choć sąd poszedł mu na rękę i dał półroczną przerwę w odbywaniu kary, Wojciech Krolopp nie wrócił do celi na czas. Dlatego czeka go kara. Możliwe, że dyrygent nie będzie mógł dostawać paczek.
- Złapali pedofila ściganego na całym świecie
- Papież wstydzi się za księży pedofilów
- Uwaga! Ten pedofil grasuje w Trójmieście
- Dyrygent-pedofil nie wrócił do więzienia
- Dyrygent-pedofil wyszedł na wolność
- Widziałeś go? To groźny pedofil!
- Dyrygent pedofil wychodzi na wolność
- Dyrygent-pedofil nie wyjdzie zza krat
- Dyrygent-pedofil: Jestem zbyt chory na więzienie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Krolopp zapukał do bram więzienia wczoraj wieczorem. "W sobotę i niedzielę przebywał na wolności nielegalnie. Dyrektor aresztu może go ukarać za spóźnienie karą w postaci np.
pozbawienia prawa do odbioru paczki" - mówi rzecznik Aresztu Śledczego w Poznaniu, Kazimierz Różański.
Krolopp i tak ma szczęście, że nie narobił sobie więcej kłopotów. "Gdyby spóźnienie było większe niż trzy dni, stanowiłoby to przestępstwo zagrożone karą dodatkowego
więzienia" - powiedział Różański.
Dyrygent został w 2005 roku skazany na sześć lat więzienia za kilkunastokrotne wykorzystanie seksualne trzech nieletnich chórzystów. Dopuścił się tego w latach 1994-1996 na krajowych i
zagranicznych wyjazdach Polskich Słowików.
Wojciech Krolopp cieszył się ostatnio wolnością, bo sąd stwierdził, że na odsiadkę nie pozwala mu zdrowie. Dyrygent zmaga się z wirusem HIV i nowotworem.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!