Akcja była przygotowana perfekcyjnie - twierdzą policjanci. Rabusie zaatakowali tuż po otwarciu sklepu około godziny 10. Obrabowanie jubilera zajęło im zaledwie kilka minut. Nie mieli problemów z ucieczką, bo przed galerią handlową, gdzie jest sklep, czekał na nich samochód terenowy.

"Cały czas szukamy złodziei. Na razie udało nam się odnaleźć ich auto. Rabusie porzucili je kilka ulic dalej i spalili, żeby zatrzeć ślady" - informuje policja.

Być może w schwytaniu rabusiów pomogą nagrania z monitoringu galerii. "W tej chwili analizujemy film" - zapewniają policjanci.