Twierdzi, że upuścił dziecko. Odpowie za zabójstwo
Bił swojego maleńkiego synka tak mocno, że 5-miesięczny chłopczyk nie przeżył. Skatował dziecko podczas alkoholowej libacji, gdy matka na chwilę wyszła z pokoju. Tłumaczył, że maleństwo niechcący upadło mu na ziemię. Śledczy w to nie uwierzyli. Dlatego 20-letni oprawca z gminy Szczerców koło Bełchatowa usłyszał zarzut zabójstwa.
- Połowa Polaków bije dzieci
- Matce grozi dożywocie za zabicie noworodka
- Zamordował żonę, bo wypiła mu wodę kolońską
- Dźgnął kobietę nożem i zostawił na chodniku
- Matka zabiła syna i podcięła sobie gardło
- Polski ojciec tak dobry jak matka. Prawie
- Kolejne pobite niemowlę trafiło do szpitala
- Pięciomiesięczne niemowlę skatowane na śmierć
- Przez balkon uciekał przed wyrodną matką
- Pijana matka urodziła pijaną córeczkę
- Matka zamordowała 9-letniego syna
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prokuratura jest pewna, że 20-latek bił chłopczyka celowo. "Uraz głowy chłopca nie ma charakteru przypadkowego, a charakter świadomego działania" - mówi rzecznik bełchatowskiej prokuratury Witold Błaszczyk.
Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że nie chciał zabić dziecka. Przekonuje prokuratorów, że niechcący upuścił maleństwo, a ono uderzyło główką o wersalkę.
Tragedia rozegrała się w nocy z soboty na niedzielę w domu w jednej ze wsi w gminie Szczerców k. Bełchatowa (Łódzkie). Trwała alkoholowa libacja. 20-letnia matka chłopczyka przeniosła się z dzieckiem do innego pokoju. Za nimi do pokoju przyszedł ojciec dziecka.
Matka zeznała policjantom, że wyszła na chwilę do kuchni, aby przygotować dziecku coś do jedzenia. Kiedy wróciła, mężczyzny w pokoju już nie było. Zamiast tego zobaczyła wstrząsający widok. Jej synek, cały posiniaczony i podrapany leżał na podłodze. Nie mógł oddychać.
Matka natychmiast wezwała pogotowie. Dziecko w krytycznym stanie trafiło do bełchatowskiego szpitala. Lekarze przez pięć godzin walczyli o życie chłopca. Bezskutecznie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!