Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Obrońcom Leppera nie udał się wybieg

2008-06-20 | Ostatnia aktualizacja: 17:41 | Komentarze: 0 | skomentuj
Obrońcy Leppera chcą rozpoczęcia jego procesu od początku

Obrońcy Leppera chcą rozpoczęcia jego procesu od początku Fot. fot. Piotr Kowalczyk / Inne

Proces w sprawie tzw. seksafery w Samoobronie będzie się toczyć. Sąd w Łodzi odrzucił wniosek obrońców lidera Samoobrony Andrzeja Leppera i byłego posła Stanisława Łyżwińskiego o zmianę składu sądu i wyłączenie sędzi orzekającej w tej sprawie. Zdaniem rozpatrującego te wnioski sędziego, obrońcom chodziło tylko o przedłużenie sprawy.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Obrona twierdziła m.in., że sędzia przewodnicząca jest nieobiektywna, bo nie uwzględnia niektórych wniosków formalnych obrony, bądź uchyla niektóre pytania. O braku bezstronności miał też świadczyć fakt, że sąd uznał, iż nie ma podstaw by sprawę rozpoznawać w składzie powiększonym czy też, że wydał postanowienie o niejawności procesu. Podnoszono też, że sędzia przedłużała areszt dla innego oskarżonego w sprawie "seksafery" Jacka P.

"Tego rodzaju argumenty w żaden sposób nie uzasadniają stwierdzenia, że zachodzi uzasadniona wątpliwość co do bezstronności sędziego" - stwierdził oceniający wnioski sędzia Jacek Gasiński. Jego zdaniem, nie ma żadnych podstaw by wątpić w bezstronność sędziego

"W moim odczuciu zostały naruszone zasady procedowania na tyle, że uzasadnia to wniosek o rozpoczęcie sprawy od początku" - mówił przed rozprawą mecenas Wiesław Żurawski.

Obrońca chciał też, by sprawę seksafery oceniał nie jeden sędzia, a trzech. Także ten wniosek sąd odrzucił.

Mecenas Żurawski nie zamierza się poddawać - zapowiedział skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

W sądzie pojawił się dziś lider Samoobrony Andrzej Lepper. Przypomniał, że już wcześniej obrona zapowiadała, że chce, aby skład sędziowski był trzyosobowy.

"Sprawa jest naprawdę bardzo poważna. Żyło nią społeczeństwo kilkanaście miesięcy i tak skomplikowaną sprawę prowadzi sąd w jednoosobowym składzie" - dziwił się Lepper.

"Dodatkowo znaleźliśmy dokumenty, że pani sędzia już w jednym z wątków tej sprawy orzekała. Przedłużała areszt dla Popeckiego (radnego skazanego już w seksaferze). Jakże tu obiektywizm, skoro już ktoś ma wyrobione zdanie na ten temat?" - pytał były wicepremier.

Lider Samoobrony powiedział też, że sąd nie nagrywa tej sprawy dla własnych potrzeb, bo "czegoś się boi".

Proces toczy się za zamkniętymi drzwiami. Łyżwiński - od sierpnia ubiegłego roku w areszcie - oskarżony jest między innymi o gwałt, a obaj byli posłowie o "żądanie i przyjmowanie korzyści o charakterze seksualnym" od działaczek tej partii. Lepper i Łyżwiński nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień. Liderowi Samoobrony grozi kara ośmiu, a Łyżwińskiemu - 10 lat więzienia.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «