Ukradł samochód i w nim usnął
Pijaństwo zgubiło złodzieja. Robert C. z Poznania najpierw się upił, a potem, gdy nie chciało mu się wracać do domu piechotą, ukradł samochód. Przejechał zaledwie kilkaset metrów, gdy... zmorzył go sen. Słodką drzemkę przerwali na szczęście poznańscy policjanci, którzy bandziora obudzili i zabrali na komisariat.
- 10 lat za apetyt na czekoladę
- Uciekał przed policją i wpadł do… bagna
- Ukradli chrupki zamiast dolarów
- O dwóch takich, co ukradli... pościel
- Festiwal bardzo dziwnych przestępców
- Złodziej wpadł, bo w napadzie zgubił dowód
- Dzieci okradły prawie 100 aut w jedną noc
- Dzieci kradły komórki w hipermarkecie
- Powtórzą proces, bo sędzia ciągle spał
- Kradziony samochód z właścicielem w bagażniku
- Uważajcie na Polaków, bo was okradną
- Pijak wjechał w przystanek. Zabił dziecko
- Zabójca nie odpowie jak za zabójstwo
- Najgłupszy złodziej na świecie
- Najgłupszy rosyjski złodziej
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Poznańscy policjanci znaleźli garbusa z wybitą przednią szybą, w którym spał 32-letni mężczyzna. Obudzili go i zaczęli sprawdzać, co robi w samochodzie. Robert C. bardzo rozmowny nie był, bo w jego organizmie były aż dwa promile alkoholu. Okazało się też, że nie tylko auto, w którym spał nie było jego, ale miał także przy sobie kradzioną komórkę.
Mężczyzna stanie teraz przed sądem. Prokurator oskarża go o kradzieże i jazdę pod wpływem alkoholu. Może więc na pięć lat wrócić do więzienia. Bo niedawno skończył odsiadkę za kradzieże.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!