Od początku lipca za wysłanie zwykłego listu zapłacimy 1,45 złotego, czyli o 10 groszy więcej niż teraz. Wysłanie paczki kosztować będzie około 20 procent więcej niż obecnie - przypomina portal TVN24.

Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Anna Streżyńska zgodziła się na wzrost opłat za paczki, ponieważ uznała, że Poczta Polska świadczy tę usługę poniżej kosztów.

Za wysłanie najtańszej paczki pocztowej, o wadze do jednego kilograma, zapłacimy 8,5 złotego czyli aż o 2 złote więcej niż teraz.

Bez zmian pozostaną opłaty za usługi uzupełniające, w tym opłaty za traktowanie przesyłki listowej jako poleconej, potwierdzenie odbioru przesyłki rejestrowanej lub przekazu pocztowego, traktowanie przesyłki jako przesyłki z zadeklarowaną wartością.

Pieniądze zarobione dzięki tej podwyżce mają być przeznaczone na wyższe pensje dla pracowników firmy - zapewnia kierownictwo PP.

Tymczasem kondycja przedsiębiorstwa wcale nie jest taka zła, jakby się wydawało. Zysk netto sięgnął w ubiegłym roku około 61 milionów złotych.

Według stanu na koniec ubiegłego roku, w Poczcie Polskiej pracowało około 101 tysięcy osób, w tym ok. 26 tysięcy listonoszy.