"Sprawdzam matury z WOS od 5 lat, ale tak źle skonstruowanego klucza jeszcze nie było" - opowiada DZIENNIKOWI jedna z weryfikatorek zastrzegająca sobie anonimowość. Jej zdaniem winę za słabsze wyniki testów ponoszą wyłącznie osoby, które je układały i dopasowywały do nich klucz.

Jakich pytań najczęściej nie zaliczano maturzystom? Według informacji DZIENNIK w teście podstawowym matury z WOS główne problemy były z pytaniem 6b dotyczącym procedury powołania rządu i uprawnień prezydenta.

Gdy Sejm po raz kolejny nie udziela rządowi wotum zaufania, konstytucja przewiduje, że prezydent skraca kadencję Sejmu i zarządza wybory. Jeżeli uczeń napisał, że prezydent ogłasza nowe wybory, dostawał zero punktów tylko dlatego, że nie użył kluczowego słowa "zarządza". Nieważne było, że znał odpowiedź na pytanie, bo w gruncie rzeczy, czy "zarządza", czy "ogłasza" wybory, sens odpowiedzi jest ten sam. Zero punktów dostawał też ktoś, kto nie napisał nic i zostawił puste miejsce.

W teście rozszerzonym w zadaniu 4. należało wymienić pięć zasad funkcjonowania sądów. Jedną z nich jest zasada jawności - tu jednak należało wpisać "jawności postępowania". Jeżeli ktoś nie dodał słowa "postępowania", nie zaliczał, choć często nawet w podręcznikach nie mówi się o jawności postępowania tylko o zasadzie jawności.

Inny przykład nie dotyczy już samego klucza, ale stopnia trudności pytania. To zadanie nr 10. Pytanie dotyczyło miejsca naszych zagranicznych misji wojskowych. Nieporozumienie wywołała nazwa jednego z państw afrykańskich. Prawidłowo brzmi: Demokratyczna Republika Konga, ale wiele osób - niezgodnie z kluczem - pisało Kongo. To rzeczywiście inny kraj sąsiadujący jedynie z DRK, ale potocznie, również na lekcjach, na oba mówi się tak samo.

"To jest jednak wiedza geograficzna. No i napisałam Kongo, jak większość ludzi, bez Demokratyczna Republika" - opowiada Hanna Kozłowska, maturzystka z I SLO "Bednarska" w Warszawie, która zdawała rozszerzony WOS.

Aleksander Pawlicki, autor podręczników do WOS, uważa, że problem leży w sposobie przygotowywania uczniów do matury. Gdyby realizowano podstawy programowe z WOS, a nie bazowano na arkuszach maturalnych z poprzednich lat, nie byłoby kłopotu z dobrym wynikiem egzaminu.

Jak podkreśla od dawna prof. Krzysztof Konarzewski z Instytutu Psychologii PAN, który zajmuje się badaniem testów podsumowujących etapy edukacji, szkoły chcą w ten sposób przyzwyczaić ucznia do systemu klucza.

Absolutnym skandalem nazywa fakt dyskwalifikacji maturzysty tylko za to, że nie użył na przykład określenia "jawności postępowania". "Każdy dorzeczny system nie może działać jak krzakowa policja, która zamiast dbać o bezpieczeństwo obywateli, czai się w ukryciu i poluje na kierowców. Tak samo egzaminatorzy" - zamiast wymyślać haczyki, powinni skupić się na wiedzy uczniów, na rzeczach ważnych, a nie wyłącznie na ich staranności i precyzji. Egzaminator w krzakach to najgorsza z możliwych rzeczy, jaką możemy sobie wyobrazić" - powiedział DZIENNIK.