Obława na Śląsku - uciekło dwóch więźniów
Dwaj młodzi więźniowie uciekli z zakładu karnego w Wojkowicach na Śląsku. Choć mogli wyjść z więzienia za kilka miesięcy, postanowili zbiec. Jeśli zostaną złapani, posiedzą kilka lat dłużej. Policja, która wraz z służbą więzienną ściga uciekinierów, twierdzi, że ich schwytanie to tylko kwestia czasu.
- Nastolatek zmylił policję i uciekł
- Policjanci odnaleźli 12-letnią Dominikę
- Zobacz, jak okradli jubilera w Krakowie
- W wakacje przybywa powodów do ucieczki
- W kilka minut obłowili się biżuterią za 100 tysięcy
- Krakowski gang terroryzuje jubilerów
- Nastoletni chuligani zniszczyli 29 nagrobków
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To był ich pierwszy raz w więzieniu. 19- i 21-latek mieli wyroki za kradzieże i rozboje. Jeden siedział za kratkami od kwietnia zeszłego roku, drugi od maja. Wyroki skończyłyby im się w 2010 roku. Obaj mieli jednak sporą szansę na przedterminowe zwolnienie. Pierwszy mógł wrócić na wolność już w grudniu, drugi w marcu. Obaj podczas kary pracowali poza zakładem karnym.
Tak bardzo tęsknili jednak za pełną wolnością, że postanowili wcześniej skończyć karę. Dlatego w nocy zrobili dziurę w drewnianym suficie celi. Tak dostali się na poddasze. Tam wyrąbali kolejną dziurę na dach, a potem sforsowali zasieki. Po wyrwaniu jednej płyty z zewnętrznego ogrodzenia mogli cieszyć się wolnością.
Zakład w Wojkowicach, z którego uciekli skazani, jest półotwarty. Po drodze na wolność nie musieli więc przemykać obok uzbrojonych posterunków. Ale były kamery. Nie wiadomo jeszcze, czy zarejestrowały ucieczkę. "Policja otrzymała zgłoszenie o ucieczce o godz. 7" - mówi dziennikowi.pl Monika Francikowska z policji w Będzinie. Teraz trwa obława z udziałem służby więziennej i policji.
Mundurowi wytypowali już, gdzie uciekinierzy mogli się ukryć. Rysopis podejrzanych został rozesłany patrolom. Obaj pochodzili z Rybnika i najprawdopodobniej tam się udali. Jak mówią policjanci, ich schwytanie to tylko kwestia czasu.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!