Z konta Wałęsy zniknęło pół miliona złotych
Niemal 500 tysięcy złotych - taka zawrotna kwota wyparowała z konta bankowego, należącego do Lecha Wałęsy. Jak dowiedziało się radio RMF, pieniądze ukradł syn współpracownika byłego prezydenta. Sprawą zajęła się gdańska prokuratura.
- "Ukradli mi 4 miliony? Nie robi to wrażenia"
- Powstaje partia Lecha Wałęsy
- Wałęsa nie oddał tysięcy dokumentów
- Wałęsa: Idźcie do diabła! Chwała agentom!
- Wałęsa szukał u Gierka notatek o rozmowach z SB
- Wałęsa: Kaczyński gorszy od Bolka
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według RMF, pieniądze z konta Wałęsy wyprowadził młody mężczyzna, który pracował niegdyś w jednym z gdańskich oddziałów banku Millennium. Wykorzystując znajomości, Michał L. ogołocił też drugie konto. Ma już zarzut kradzieży w sumie 870 tysięcy złotych na szkodę banku.
Lech Wałęsa utracone pieniądze już odzyskał. Jak informuje RMF, były prezydent bagatelizuje sprawę i udaje, że nic się nie stało. "Wszystkie pieniądze mam, które miałem. Mogę panu pokazać, że żaden grosz mi nie zginął" - powiedział Wałęsa radiu.
Prokuratorzy badają przepływy finansowe w banku Millennium. Nie wykluczają, że takich kradzieży mogło być więcej - twierdzi RMF.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!