Beztroskie życie komunistycznego generała
Uniknięcie kary za śmierć górników z kopalni "Wujek" to kolejny sukces generała Czesława Kiszczaka. Największy to chyba ten, że choć był człowiekiem, który trzymał w ręku cały aparat represji komunistycznego państwa, dziś - w wolnej Polsce - żyje wygodnie i unika odpowiedzialności.
- "Mordercy zza biurka mają się dobrze"
- Autorzy stanu wojennego będą osądzeni
- "To Kiszczak pozwolił strzelać do górników"
- Kiszczak triumfuje: Spotkamy się przy wódce
- Sprawiedliwość nie dosięgnie już władców PRL
- Kiszczak zaprasza na wódkę
- Dostał 20 tysięcy za więzienie w PRL
- Kiszczak jest tchórzem
- Kiszczak pisze bajki dla dzieci
- Kiszczak wywinie się od więzienia
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kiszczak ma się tak dobrze, jak za dawnych czasów, gdy był jednym z najważniejszych komunistycznych bonzów. Rok temu "Fakt" przyjrzał się uważniej majątkowi generała.
Miesiąc w miesiąc z naszych podatków były szef MSW dostaje blisko 5 tys. zł emerytury - obliczyła gazeta. Kilka lat temu generał wystąpił do sądu pracy o dodatek emerytalny za pracę w specsłużbach. I go dostał.
Kiszczak mieszka z żoną w wartej ponad 4 miliony willi na warszawskim Mokotowie. Dom otacza ładny ogród.
Na procesy, w których oskarżany jest o komunistyczne zbrodnie, Kiszczak nie zawsze przychodził. Migał się, przesyłał zwolnienia. Stan zdrowia nie przeszkadzał mu jednak w spędzaniu wakacji w egipskich kurortach.
Do tego dawny szef bezpieki twierdzi, że przez "małpią złośliwość" urzędników nie może żyć tak, jak przystało byłemu wicepremierowi. "Nadszarpnięte nerwy" leczy więc, jeżdżąc na ryby do swojej luksusowej daczy na Mazurach.
Kiszczak nie ma też problemów ze służbą zdrowia. Ślęczenie godzinami w kolejkach do lekarzy i wyczekiwanie miesiącami na badania - to nie dla Kiszczaka. Jako były szef MSW ma przecież łatwy dostęp do resortowych lecznic - podsumował "Fakt".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!