Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

"Geremek dla ojczyzny wyprułby sobie żyły"

2008-07-13 | Ostatnia aktualizacja: 17:49 | Komentarze: 0 | skomentuj
"Geremek dla ojczyzny wyprułby sobie żyły"

"Geremek dla ojczyzny wyprułby sobie żyły" Fot. fot. Michal Rozbicki / Inne

"Bronisław Geremek dla Polski zrobiłby wszystko. Dla ojczyzny wyprułby sobie żyły" - mówi dziennikowi.pl o tragicznie zmarłym polityku marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. "To duża strata dla Polski. Jestem przygnębiony. Zawsze był dla mnie bardzo młody, chociaż wiedziałem, że jest starszy ode mnie" - mówi marszałek senatu Bogdan Borusewicz.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

>>> Przeczytaj, kim był profesor Geremek

"Był bezcenny dla Polski"

"Rzadko kiedy, gdy jakiś człowiek odchodzi, z tak głębokim przekonaniem mówię o niepowetowanej stracie. Osobista pozycja Bronisława Geremka, jego ogromny autorytet, rozległe kontakty były dla Polski wartością bezcenną" - dodaje Komorowski.

Marszałek Komorowski wspomina Geremka w trzech scenach. "To one najbardziej zapadły mi w pamięć" - mówi dziennikowi.pl.

Pierwsza to spotkanie na Uniwersytecie Warszawskim. Geremek wykładał tam historię, Komorowski był studentem. "Gdy po raz pierwszy zetknąłem się z nim, czułem podziw dla jego intelektu, dla niesłychanie ciekawej formy przekazywania tego, co wiedział" - opowiada marszałek.

"Walczył o wolną ojczyznę"

Druga scena to jego rozmowa z Bronisławem Geremkiem w obozie internowania. "Staliśmy na korytarzu. Byłem młodym absolwentem historii, a on wielkim profesorem. Rozmawialiśmy o tym, jak trzeba będzie zmienić podręczniki do historii, gdy Polska w końcu będzie wolna. Wtedy narodziło się między nami poczucie braterstwa" - wspomina Komorowski.

"Przy trzeciej scenie nie byłem obecny, ale czułem, jakbym był bardzo blisko. Profesor jako szef polskiego MSZ składał podpis o polskim członkostwie w NATO. To było apogeum jego marzeń o Polsce wolnej, niepodległej i demokratycznej. To, że właśnie on ten podpis składał, to mu się naprawdę należało. Za jego trudne życie i wielką pracę, jaką wykonał, by Polska była wolna" - opowiada Komorowski.

"Architekt dyplomacji"

"Był jednym ze współautorów wolnej Polski i architektem powrotu naszego kraju do głównego nurtu polityki europejskiej. To postać wielka i wybitna. Jego śmierć to nieodżałowana strata dla Polski" - mówi dziennikowi.pl Radosław Sikorski.

"Był jedną ze sztandarowych postaci <Solidarności>. Najpopularniejszym Polakiem we Francji. To jego podpis widnieje na traktacie rozszerzającym NATO, na mocy którego Polska została członkiem tego paktu. Z jego odejściem będzie trudno się pogodzić" - wspomina.

"Zawsze starał się znaleźć rozwiązanie problemu"

"To była postać znacząca, polityk słuchany w Europie" - wspomina marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. "To duża strata dla Polski. Jestem przygnębiony. Zawsze był dla mnie bardzo młody, chociaż wiedziałem, że jest starszy ode mnie" - powiedział PAP Borusewicz.

Dodał, że cenił trzeźwe, krytyczne spojrzenie profesora, który zawsze strarał się znaleźć nowe rozwiązania problemów. "Geremka poznałem na strajku w sierpniu 1980 roku. Gdy przyjechał z Warszawy, przejął ciężar negocjacji, kiedy my byliśmy już tym bardzo zmęczeni" - wspominał. "Zawsze chętnie słuchałem jego analiz. Przyjaźniliśmy się" - dodał.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «