"Geremek dla ojczyzny wyprułby sobie żyły"
"Bronisław Geremek dla Polski zrobiłby wszystko. Dla ojczyzny wyprułby sobie żyły" - mówi dziennikowi.pl o tragicznie zmarłym polityku marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. "To duża strata dla Polski. Jestem przygnębiony. Zawsze był dla mnie bardzo młody, chociaż wiedziałem, że jest starszy ode mnie" - mówi marszałek senatu Bogdan Borusewicz.
- Pogrzeb Geremka w poniedziałek w południe
- Geremek zginął w roztrzaskanym aucie
- Niezwykły człowiek i zwykła śmierć
- Prokuratura: Geremek nie miał zawału
- Zagraniczni politycy wspominają profesora
- To nie prędkość była przyczyną wypadku Geremka
- Wirtuoz politycznych ćwierćtonów
- Geremek będzie miał swoją salę w Sejmie
- Prezydent: To bardzo smutna wiadomość
- Panteon czeka na profesora Geremka
- Europa zamilkła na minutę po śmierci profesora
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>> Przeczytaj, kim był profesor Geremek
"Był bezcenny dla Polski"
"Rzadko kiedy, gdy jakiś człowiek odchodzi, z tak głębokim przekonaniem mówię o niepowetowanej stracie. Osobista pozycja Bronisława Geremka, jego ogromny autorytet, rozległe kontakty były dla Polski wartością bezcenną" - dodaje Komorowski.
Marszałek Komorowski wspomina Geremka w trzech scenach. "To one najbardziej zapadły mi w pamięć" - mówi dziennikowi.pl.
Pierwsza to spotkanie na Uniwersytecie Warszawskim. Geremek wykładał tam historię, Komorowski był studentem. "Gdy po raz pierwszy zetknąłem się z nim, czułem podziw dla jego intelektu, dla niesłychanie ciekawej formy przekazywania tego, co wiedział" - opowiada marszałek.
"Walczył o wolną ojczyznę"
Druga scena to jego rozmowa z Bronisławem Geremkiem w obozie internowania. "Staliśmy na korytarzu. Byłem młodym absolwentem historii, a on wielkim profesorem. Rozmawialiśmy o tym, jak trzeba będzie zmienić podręczniki do historii, gdy Polska w końcu będzie wolna. Wtedy narodziło się między nami poczucie braterstwa" - wspomina Komorowski.
"Przy trzeciej scenie nie byłem obecny, ale czułem, jakbym był bardzo blisko. Profesor jako szef polskiego MSZ składał podpis o polskim członkostwie w NATO. To było apogeum jego marzeń o Polsce wolnej, niepodległej i demokratycznej. To, że właśnie on ten podpis składał, to mu się naprawdę należało. Za jego trudne życie i wielką pracę, jaką wykonał, by Polska była wolna" - opowiada Komorowski.
"Architekt dyplomacji"
"Był jednym ze współautorów wolnej Polski i architektem powrotu naszego kraju do głównego nurtu polityki europejskiej. To postać wielka i wybitna. Jego śmierć to nieodżałowana strata dla Polski" - mówi dziennikowi.pl Radosław Sikorski.
"Był jedną ze sztandarowych postaci <Solidarności>. Najpopularniejszym Polakiem we Francji. To jego podpis widnieje na traktacie rozszerzającym NATO, na mocy którego Polska została członkiem tego paktu. Z jego odejściem będzie trudno się pogodzić" - wspomina.
"Zawsze starał się znaleźć rozwiązanie problemu"
"To była postać znacząca, polityk słuchany w Europie" - wspomina marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. "To duża strata dla Polski. Jestem przygnębiony. Zawsze był dla mnie bardzo młody, chociaż wiedziałem, że jest starszy ode mnie" - powiedział PAP Borusewicz.
Dodał, że cenił trzeźwe, krytyczne spojrzenie profesora, który zawsze strarał się znaleźć nowe rozwiązania problemów. "Geremka poznałem na strajku w sierpniu 1980 roku. Gdy przyjechał z Warszawy, przejął ciężar negocjacji, kiedy my byliśmy już tym bardzo zmęczeni" - wspominał. "Zawsze chętnie słuchałem jego analiz. Przyjaźniliśmy się" - dodał.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!