Sąd: Gucwiński nie dręczył misia
Antoni Gucwiński, były dyrektor wrocławskiego zoo, nie dręczył misia Mago - stwierdził wrocławski sąd. Sędzia uznał, że choć niedźwiedź miał w zoo bardzo złe warunki, to jednak Gucwiński starał się dla niego znaleźć miejsce w innym ogrodzie zoologicznym. Fundacja VIVA, oskarżająca byłego dyrektora, już zapowiada, że odwoła się od wyroku.
- Pięć lat więzienia za krem z misia
- Gucwiński sądzony za męczenie misia
- Gucwiński: Ktoś próbuje mnie zniszczyć
- Skiba nie chce być posłem, Gucwińscy się wahają
- Peja adoptował komary. Kto adoptuje muszki?
- Dumny paw zakorkował cały Płock
- Gucwiński ucieka z zoo przed prokuratorem
- Zamkną wrocławskie zoo?
- Gucwiński chce wrócić do wrocławskiego zoo
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ekolodzy oskarżali Gucwińskiego, że trzymał misia w betonowej klatce, bez światła i porządnego wybiegu. Mago trafił do bunkra po tym, jak zaatakował karmiącego go pracownika zoo. Wrocławska sędzia uznała jednak, że Gucwiński nie dręczył niedźwiedzia.
Ponieważ wyrok nie jest prawomocny to fundacja VIVA już obiecuje, że odwoła się od wyroku. Ekolodzy uważają, że sędzia nie miał racji i były dyrektor wrocławskiego zoo znęcał się nad Mago.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!