Lekarze-łapownicy, zjadajcie karty SIM
"Jeśli zjesz kartę SIM dowodzącą twojej winy - nie martw się, nikt nie postawi ci zarzutów" - takie rady lekarzom-łapownikom daje... medyczne czasopismo "Służba zdrowia". Specjalna instrukcja zawiera też zalecenia, jak zachować się w czasie nalotu CBA lub ABW.
- Totalna prywatyzacja szpitali
- Doktor Garlicki wraca do pracy
- Minister podsłucha urzędników
- Doktor G. nikogo nie zabił
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Warto mieć przy sobie przybory toaletowe, zmianę bielizny, klapki pod prysznic, bo - jak pisze "Służba Zdrowia" - pierwsza paczka higieniczna przysługuje w areszcie dopiero po miesiącu. Nie rozmawiać z funkcjonariuszami przeszukującymi gabinet lub mieszkanie, nie iść na żaden układ z prokuratorem, zachować trzeźwość umysłu, patrzeć agentom na ręce i postarać się o kontakt z adwokatem - wylicza magazyn.
Według autorów "Niezbędnika medyka" jest nawet szansa na to, że funkcjonariusze nie wyprowadzą lekarza-łapownika w kajdankach. Trzeba ich o to poprosić i obiecać, że wyjdzie się spokojnie.
Skąd pomysł, by radzić podejrzanym medykom, jak zachować się w razie wizyty agentów CBA lub ABW? To odpowiedź redakcji "Służby Zdrowia" na zatrzymanie doktora Mirosława Garlickiego i naloty służb na lekarzy.
"Niewiedza i infantylizm lekarzy są przerażające. Dlatego opublikowaliśmy ten tekst" - tłumaczy "Gazecie Wyborczej" Aleksandra Gielewska, redaktor naczelna "Służby zdrowia". "Pamiętam z czasów stanu wojennego instrukcje, jak zachowywać się w razie przesłuchania przez MO czy SB. Dziś takie rady potrzebne są medykom, bo co miesiąc dochodzi do kilkudziesięciu zatrzymań" - dodaje.
Jednak lekarze są oburzeni tym artykułem. "Tekst sugeruje, że każdy lekarz to łapówkarz, który powinien spać z kosmetyczką przy łóżku, bo może mu do domu wparować CBA" - mówi "Wyborczej" Andrzej Wiśnicki, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu.
"Winnemu sama znajomość praw i tak nie pomoże uciec od odpowiedzialności" - odpiera zarzuty Aleksandra Gielewska ze "Służby zdrowia".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!