Zgłosili się świadkowie wypadku Geremka
Jest nadzieja, że uda się dokładnie odtworzyć ostatnie sekundy przed tragicznym wypadkiem Bronisława Geremka. Zgłosili się świadkowie, którzy widzieli, jak mercedes profesora czołowo wpada na dostawczego fiata. To pomoże prokuraturze ustalić przyczyny wypadku.
- Prokuratura: Geremek nie miał zawału
- Geremek będzie miał swoją salę w Sejmie
- Pogrzeb Geremka w poniedziałek w południe
- Geremek miał szanse zostać prezydentem UE
- Nie znaleziono usterek w aucie Geremka
- Niełatwo być synem Bronisława Geremka
- Panteon czeka na profesora Geremka
- Michnik: Geremek wybaczył IPN-owi krzywdy
- Benedykt XVI zasmucony śmiercią Geremka
- Geremek to bohater mojej młodości
- Polityczny pokój nad grobem Geremka
- Świadek nie pamięta wypadku Geremka
- Świadek: Geremek nikogo nie wyprzedzał
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pewne już jest, że Bronisław Geremek nie miał zawału serca za kierownicą. Przyczyną śmierci były obrażenia spowodowane wypadkiem. Tak wykazała sekcja zwłok.
Jak ustalił dziennik.pl, ze wstępnych oględzin rozbitego mercedesa wynika, że w aucie mogła pęknąć opona. Dlatego samochód zjechał na przeciwny pas ruchu, wprost pod nadjeżdżające auto dostawcze. Dzięki zeznaniom świadków prokuraturze będzie teraz łatwiej wyjaśnić okoliczności tego tragicznego zdarzenia.
Bronisław Geremek zginął w niedzielę w wypadku na krajowej "dwójce" koło Nowego Tomyśla, na drodze do Niemiec. Asystentka profesora została ranna, podobnie jak dwie osoby jadące fiatem ducato, staranowanym przez mercedesa.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!