Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Nie zapomniał, jak łapać bandytów

2008-07-18 | Ostatnia aktualizacja: 17:53 | Komentarze: 0 | skomentuj

Choć na co dzień siedzi za biurkiem, nie zapomniał, jak walczyć z bandytami. O kim mowa? O rzeczniku katowickiej policji, który - jak na policjanta przystało - wykazał się sprytem i bohaterstwem. Wracając z pracy, złapał na gorącym uczynku złodzieja, który chciał w tramwaju obrabować kobietę.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

To była chwila. Kieszonkowiec rozciął pasażerce tramwaju torebkę i sięgał po portfel, jednak kobieta zobaczyła rozcięcie i wszczęła alarm. Wtedy do akcji ruszył Jacek Pytel. Obezwładnił kieszonkowca, którym okazał się 64-letni mężczyzna i powiadomił kolegów z pobliskiego komisariatu.

Niedoszły złodziej starał się jeszcze wykręcać. Narzekał, że jest bardzo chory, a policjant uniemożliwia mu dojazd do lekarza. Jak się jednak okazało, delikwent jest dobrze znany katowickiej policji jako wyspecjalizowany w kradzieżach kieszonkowych złodziej.

"Nie zapomniałem, na czym polega codzienna policyjna robota" - mówi Jacek Pytel. "Policjantem jest się cały czas, niezależnie od charakteru wykonywanych aktualnie zadań i tego, czy akurat jest się na służbie. Zaczynałem służbę w pionie kryminalnym, więc praca kryminalnych nie jest mi obca. Nie boję się też podejmowania interwencji" - dodaje.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «