Żona Ziemca: Bóg pomógł nam to przetrwać
Znany dziennikarz Krzysztof Ziemiec, poparzony w wypadku, wciąż leży w szpitalu. I jak zapewnia jego żona Danuta, mimo rozległych obrażeń i straszliwego bólu jest w zadziwiająco dobrej formie psychicznej. Skąd czerpie siły, by przez to wszystko przejść? "Ratuje nas wiara w Boga" - mówi "Faktowi" Danuta Ziemiec.
- Poparzony dziennikarz dochodzi do zdrowia
- Poparzony dziennikarz: Wkurza mnie bezsilność
- Poparzony dziennikarz na specjalnej diecie
- Poparzony dziennikarz: Marzę, by zobaczyć dzieci
- Krzysztof Ziemiec: Wyłem z bólu godzinami
- Krzysztof Ziemiec czuje się gorzej
- Ziemiec zdrowieje, bo przyszedł na ślub
- Znany dziennikarz leży poparzony w szpitalu
- Ziemiec znów cieszy się zabawą z dziećmi
- Żona Krzysztofa Ziemca: Najgorsze za nami
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie wyobrażam sobie, jak byśmy sobie bez Niego poradzili" - wzdycha. "Myślę, że ateista miałby naprawdę wielki kłopot w odnalezieniu się w tej sytuacji".
Ziemiec uległ rozległym poparzeniom we własnym domu, kiedy, by ratować rodzinę, usiłował usunąć z mieszkania garnek z płonącą parafiną. Potknął się i zawartość garnka wylała się na jego ciało. Od ponad miesiąca leży w szpitalu, czeka go jeszcze długie leczenie i rehabilitacja.
To zrozumiałe, że po czymś tak strasznym jak wypadek, w którym ktoś omal nie zginął, on sam i jego bliscy szukają odpowiedzi na pytania: czy Bóg nade mną czuwa i czy mi pomoże. Człowiek wierzący zna na to pytanie odpowiedź. Tak właśnie jest z Krzysztofem Ziemcem i jego żoną.
"Mamy zaprzyjaźnionego księdza, który często przychodzi do męża" - opowiada Danuta Ziemiec. "Dużo rozmawiamy, ale nie tylko o Bogu. Ksiądz potrafi wnieść w nasze życie lepszy nastrój".
Ziemiec czuje się coraz lepiej. Nadal cierpi, ale już nie tak straszliwie, jak w pierwszych dniach po wypadku. Może czytać. I czyta zachłannie. Żona przynosi mu książki księdza Twardowskiego, a on dzięki tym lekturom potrafi spojrzeć filozoficznie na to, co się wydarzyło. "Jest tam wiele odniesień do naszej sytuacji" zapewnia żona dziennikarza.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!