Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Tadeusz Drozda: Szukam pracy

2008-07-22 | Ostatnia aktualizacja: 17:55 | Komentarze: 0 | skomentuj

Na antenie nie pokazuje się już od dwóch lat, a jego telefon milczy. Dlatego "Fakt" uważa, że Tadeusz Drozda aż pali się do roboty. Satyryk jest pewny, że odniósłby wielki sukces. Gdyby tylko ktoś dał mu szansę.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Całe życie robię programy talk-show i robię to najlepiej. Byłbym w stanie zrobić bez problemu taki program nawet pięć razy w tygodniu" - przekonuje w rozmowie z "Faktem" Drozda. Jednak jak na razie nikt nie kwapi się do zatrudnienia doświadczonego showmana.

Pan Tadeusz z telewizją związał się w latach siedemdziesiątych. Na swoim koncie ma takie programy, jak "Dyżurny satyryk kraju", "Śmiechu warte" czy "Herbatka u Tadka". Po zdjęciu tego ostatniego show z anteny przez TVP dwa lata temu Drozda stracił główne źródło utrzymania. Aby godnie żyć, musi jeździć ze swoimi występami po świecie. "Zapraszają mnie różne firmy i jeżdżę z występami. Najczęściej za granicę, do Niemiec" - mówi satyryk.

Ale Tadeusz Drozda ma już swoje lata i życie na walizkach jest dla niego coraz bardziej męczące - pisze "Fakt". "Co zrobić, nie mogę przecież zmusić nikogo, żeby dał mi program. Nie mam też swojej telewizji" - smuci się Drozda. Weteran telewizyjny ma jednak ciągle cichą nadzieję, że któraś stacja da mu w końcu szansę i będzie mógł jeszcze raz pokazać wszystkim, na co go stać.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «