Dziecko porażone prądem w wannie
Nieodpowiedzialność rodziców o mało nie skończyła się śmiercią dziecka. Czterolatkę poraził prąd, gdy do wanny, w której się kąpała, wpadła suszarka do włosów. Rodziców nie było w tym czasie w łazience. Dziewczynka trafiła do szpitala. Sprawą zajęła się policja.
- Czterolatka wypadła z okna, gdy jej matka piła
- Dziecko wypadło z auta na ruchliwą ulicę
- Chcieli ubrać niemowlęta w bikini
- Dziewczynka wypadła z drugiego piętra
- Wdrapali się na pociąg. Zabił ich prąd
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ojciec dziewczynki usłyszał przeraźliwy krzyk. Kiedy wbiegł do łazienki, zobaczył leżące w wannie nieprzytomne dziecko i pływającą w wodzie suszarkę - relacjonuje Karolina Sokołowska z policji w Rawie Mazowieckiej.
Karetka zawiozła dziewczynkę do szpitala w Warszawie. Na szczęście dziecko odzyskało przytomność.
Rodzice byli trzeźwi i jak tłumaczyli policji, nie wiedzieli, że suszarka do włosów jest podłączona do prądu. Ich bezmyślność niemal doprowadziła do śmierci dziewczynki. Nie wiadomo jeszcze, czy dostaną jakieś zarzuty.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!