Wstydzę się za syna księdza
Stanisław Ł. nie może poradzić sobie z upokorzeniem i wstydem. Wiadomość o tym, że jego syn, ksiądz Wieńczysław Ł. chciał zabić swe nowo narodzone dziecko, spadła na niego w szpitalu. "Myślałem, że mi serce pęknie" - mówi "Faktowi"
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wszyscy pacjenci, którzy ze mną leżeli na sali, mówili o Wieńku, jego zdjęcia sobie w gazetach pokazywali. A ja ze wstydu nawet się nie przyznałem, że to mój syn. Gdyby jego matka żyła, toby mu tę miłość z głowy wybiła" - grzmi oburzony ojciec księdza z Janik.
Pan Stanisław jest uczciwym człowiekiem. Marnej emerytury nie wystarcza mu na długo, więc chodzi po śmietnikach, zbiera puszki i butelki. Potem sprzedaje je do skupu. Żyje w małej chacie w rodzinnym Siewierzu. Aż wierzyć się nie chce, że jego syn pozwala na to, sam opływając w luksusy - pisze "Fakt".
"Wykształciłem go. Po technikum poszedł do seminarium. Nie rozumiem, jak on mógł zadawać się z kobietami. Raz tu z nią przyjechał. Siedzieli w pokoju i się całowali, a mnie oczy na wierzch wychodziły. Myślę, że mojego syna diabeł opętał, nie ma innego wytłumaczenia" - mówi ojciec.
Miłość księdza Wieńczysława i Edyty L. zaczęła się na plebanii. "Z całą rodziną mówiliśmy Wieńkowi: <Opamiętaj się! Przecież Bogu służysz, oddaj ją na leczenie antyalkoholowe, a sam poproś biskupa, aby cię przeniósł do innej parafii!>. A on odpowiadał tylko: <Taka jest moja wola i Bóg mnie osądzi>" - opowiada.
Pan Stanisław był zrozpaczony, ale zawsze wspierał Wińczysława. W końcu to jego rodzone dziecko. "Banany, cukier, mąkę i inne towary dawałem mu. A on wszystko ładował w rodzinę tej kobiety, bo tam straszna bieda była. Dawałem, bom nauczony się dzielić. A on fundował jej papierosy, alkohol, ciuchy, pokój wyremontował" - wylicza. "Pani wie, oni tam nawet bieżącej wody w domu nie mieli? Dlatego ta kobieta kąpała się na plebanii. Może wtedy ten romans się zrodził?" - zastanawia się ojciec księdza.





















~wesoły traktorzysta;)2010-11-21 21:47
Kiedyś było tu jego zdęcie, ale jakoś wyparowało Zając ze wstydu uciekł do lasu, ale ja go znalazłem jest tutaj;) http://m82c.tripod.com/stasiu.jpg
Można być niskiego wzrostu, ale nie można być małym człowiekiem. Kapelusz i cylinder z antenka nie ukryją prawdy.
~kaja2010-09-30 11:06
ksiadz tez czlowiek lecz gdy decyduje sie nim byc powinien zostac wyk...any
k
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!