Podpalacz samochodów schwytany
Czy to mężczyzna, który w ostatnich dniach puścił z dymem aż 19 samochodów w Poznaniu? Policja jest przekonana, że tak. Kiedy dziś nad ranem zapaliły się trzy kolejne auta, mundurowi zatrzymali podpalacza. Na razie przyznał się tylko do dzisiejszych podpaleń.
- Szaleniec chciał spalić swoją dziewczynę
- Dziecko uratowało płonącego mężczyznę
- Pitera i jej samochód już bez ochrony
- Pięć tysięcy nagrody za głowę podpalacza
- Podpalacz toalet terroryzuje San Francisco
- Trzy razy podpalali zabytkowy kościółek
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To był prawdziwy tydzień strachu dla mieszkańców dwóch poznańskich dzielnic - Śródki i Zawad. Od ubiegłego weekendu spaliło się tam prawie 20 samochodów. Teraz mogą odetchnąć z ulgą. Tak przynajmniej zapewnia policja.
Ale schwytany dziś poszukiwany listem gończym 30-latek przyznał się na razie tylko do trzech podpaleń. Prawdę powiedziawszy - nie miał wyjścia. Znaleziono przy nim rakiety tenisowe skradzione z puszczonych z dymem w nocy aut.
Wcześniej policja wyznaczyła 5 tysięcy złotych nagrody za wskazanie sprawców podpaleń. W piątek 18 lipca we wschodnich dzielnicach Poznania spłonęło jedenaście pojazdów. W sobotę 19 lipca podpalono trzy dalsze, a czwarty samochód zajął się ogniem od płonących obok.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!